Dziennik Gazeta Prawana logo

Impreza na mineralnej? Rewelacja!

13 października 2007, 14:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Musiałam wyznać sąsiadowi, że jestem na diecie, bo uparł się, żeby mi stawiać drinki. A przez te pięć godzin (!!!), które razem spędziliśmy, wypiłabym ich na pewno niemało...
Okazało się, że mój hałaśliwy sąsiad ma knajpę! A ta koszula w motyle to strój roboczy. No fakt. Pasuje wzorem do tego, co jest na ścianach: artystyczny misz-masz, dużo kiczu i plastiku. Ale w sumie miło tam jest. I sąsiad jest miły. Co ja gadam? Pies może być miły, dziecko może być miłe. A sąsiad... to naprawdę równy gość i świetny facet. A te pięć godzin minęło jak z bata strzelił. A byłam tylko o wodzie mineralnej, więc nie ma możliwości, by film mi się urwał:) Michał (tak właśnie ma na imię ten mój sąsiad meloman) postanowił się ze mną zsolidaryzować i też sączył tylko mineralną. Zaproponował też, że nauczy mnie robić drinki. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, złapał mnie za rękę i pociągnął za bar. Oj, temperament to on ma... Pomiksowaliśmy trochę te drinki. To wcale nie takie trudne. Mam wrażenie, że nawet nadawały się do wypicia. Szkoda, że nie mogłam przechylić nawet jednej szklanusi. Ale czego się nie robi dla wymarzonego...rozmiaru XS?:)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj