Kupiłam sobie odjazdowy czarny top z całkiem sporym dekoltem:-) W sam raz na wieczorne wyjście na drinka. Co prawda w moim przypadku drink będzie zawierał tylko wodę mineralną, ale i tak jestem podekscytowana
Nie rozumiem w sumie dlaczego. Przecież
ten sąsiad mi się nawet nie podoba. Nosi fatalne koszule i słucha fatalnej muzyki. Przez to zakupowe szaleństwo przegapiłam dziś drugie śniadanie. A to niedobrze. Zdaniem moich specjalistów
powinnam jeść mało, ale często. To znaczy pięć razy dziennie co trzy godziny. I nie powinnam rezygnować z żadnego posiłku.
Nie przewidzieli chyba jednak tego, że na mieście nie serwują pieczywa chrupkiego z sałatką z rzodkiewki i kiełków fasoli polanej dietetycznym sosem. A przecież nie przycupnę w żadnej
knajpie z własnym prowiantem, nie? Czasem tak sobie myślę, że to odchudzanie nijak się ma do prawdziwego życia. Nie da się przestrzegać wszystkich reguł. No ale grunt że i tak chudnę! I
czarne obcisłe topy leżą na mnie coraz lepiej:-) Wciąż nie mogę uwierzyć, że sąsiad zaprosił mnie na drinka...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|