Dziennik Gazeta Prawana logo

Tortury czyli zaczynam żywieniowy plan dnia

12 października 2007, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zaczęło się! Usłyszałam dzisiaj wyrok (i mój "żywieniowy plan dnia"). Jestem skazana na niskokaloryczne i dietetyczne paskudztwa. W dodatku mogę jeść TYLKO o określonych godzinach. Żadnego podjadania, skubania, przekąszania…
Siłownię na razie mi darowano, treningi zaczynam dopiero w przyszłym tygodniu. Ale diety mi nie darują! Rano byłam na badaniach w Europejskim Centrum Leczenia Otyłości Dzieci i Dorosłych. Pobrali mi krew. Cierpię na "syndrom białego fartucha", więc na widok dr Ewy dostałam migotania komór sercowych. Po zmierzeniu ciśnienia (które wykazao, że rzeczywiście całkiem bezwiednie wpadłam w histerię!) dowiedziałam się, że jest za wysokie z powodu otyłości, a nie fartucha. To jeszcze jeden powód, żeby się odchudzić.

Moja dietetyczka - pani Ewa - wytłumaczyła mi, czym są nawyki żywieniowe i dlaczego muszę je zmienić. Ale się wpakowałam! Ci ludzie to jacyś sadyści! Elka, która siedzi ze mną biurko w biurko, skwitowała, że na pewno dam radę. Zrzucanie kilogramów to w końcu żadna filozofia! Łatwo jej mówić... Pewnie za tydzień sfrustrowana wbiję jej ołówek w oko, jeśli zacznie przy mnie się objadać ciasteczkami z czekoladą… Przekonam szefa, żeby powiesił na jakiś czas karteczkę: "Zakaz jedzenia w godzinach pracy". Na razie staram się myśleć o tych wszystkich ślicznych obcisłych ubrankach, które sobie kupię, jak już schudnę. Oczami wyobraźni widzę też opadającą wskazówkę wagi i moje kurczące się do wymarzonych rozmiarów ciało.

Po pracy poszłam na zakupy z Magdą, żeby odreagować stres. W przymierzalni uświadomiłam sobie, jak bardzo chcę i muszę schudnąć. Już dawno powinnam była to zrobić! Dla siebie i dla tych wszystkich facetów, którzy nie wiedzieli, co tracą, nie chcąc się ze mną umawiać;-)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj