Dziennik Gazeta Prawana logo

Odprężenie w wonnej pianie

12 października 2007, 15:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Odprężenie w wonnej pianie
Inne
Wanna pełna pachnącej wody to doskonały pomysł na odpędzenie smutków. Aldona Orman, aktorka z serialu "Klan", zdradza nam swój przepis na kąpiel poprawiającą samopoczucie.

Po długim, męczącym dniu to najlepszy sposób, by się odprężyć, wyciszyć. Wiem o tym doskonale, bo należę do osób zapracowanych i jeśli tylko mogę, z przyjemnością zanurzam się w ciepłej wodzie z dodatkiem wonnego olejku. Taką kąpiel polecam wszystkim, którzy prowadzą intensywny tryb życia. Ale uwaga! Na tę przyjemność trzeba wygospodarować jednak przynajmniej pół godziny. Kiedy szykuję kąpiel, sięgam po wonny olejek i włączam muzykę relaksacyjną (płyty z takimi kompozycjami można kupić w wielu sklepach). Zarówno zapach, jak i melodię dobieram do moich planów na wieczór. Kosmetyk o aromacie kojącym zmysły plus łagodne dźwięki sprawdzają się doskonale, jeśli marzę tylko o tym, by położyć się do łóżka i spokojnie zasnąć. Kiedy zaś zamierzam gdzieś wyjść, kąpię się w olejku, który pobudza, dodaje sił witalnych, ładuje wewnętrzne akumulatory. Słucham wtedy muzyki wprawiającej w wesoły nastrój.



Relaks w kwiatach pomarańczy


Myślę, że olejek spodoba się tym, którzy marzą o odrobinie słodkiego lenistwa. Ma bardzo subtelny, ledwo wyczuwalny zapach pomarańczy - sądzę, że jest dobry dla osób, u których intensywniejsze wonie wywołują ból głowy. Nie daje dużej piany, można go więc polecić tym, którzy jej nie lubią.



Rozmarynowe przebudzenie

Podoba mi się subtelny zapach tego kosmetyku. Olejek wpływa na zmysły, ale nie należy oczekiwać, że nawilży czy natłuści przesuszoną skórę. Działa relaksująco, ale jednocześnie… pobudzająco. Moja wanna wyposażona jest w urządzenie powodujące, że w wodzie robią się bąbelki i byłam miło zaskoczona, że piana z niej nie wypływa. Polecam go na romantyczną kąpiel we dwoje.




Owocowy smak radości


Świeży owocowy zapach przywodzi na myśl słoneczne lato. Zawarte w olejku fitoendorfiny ("cząsteczki szczęścia") sprawiają, że po kąpieli jestem radosna. To wspaniały seans aromaterapeutyczny, gdyż zapach wypełnia całą łazienkę. Szkoda tylko, że po kąpieli aromat nie utrzymuje się długo na skórze. Trzeba ją też dodatkowo nawilżyć balsamem do ciała.




Herbaciana witalność

Mój faworyt. Dzięki wyciągowi z zielonej herbaty orzeźwia, po kąpieli znikają zmęczenie i stres. Zawarta w kosmetyku paczula nadaje zmysłowy zapach. Moja skóra ma tendencję do przesuszania się, ale po kąpieli jest dobrze nawilżona.




Dobre sny z lawendą

Pełen relaks! Kosmetyk polecam osobom, które chcą po kąpieli smacznie zasnąć albo marzą o tym, by poleżeć z książką i z kieliszkiem wina w ręce. Olejek lawendowy cudownie działa na zmysły: wycisza i uspokaja. Łagodny, dyskretny zapach nie utrzymuje się zbyt długo na skórze. Po kąpieli musiałam nawilżyć ciało balsamem.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj