Aniston przygotowuje się właśnie do nowej roli w filmie "The Bounty". Ma tam zagrać 35-latkę, a więc kobietę o 5 lat młodszą od samej aktorki. Aby osiągnąć ten efekt, Jennifer codziennie wstaje o 3 rano a następnie spływa potem na siłowni.
"Jennifer dokonuje totalnej odnowy na użytek tego filmu. Chce być zgrabna i wysportowana, choć nie zamierza zgubić swoich krągłości" - mówi dobrze poinformowana osoba z otoczenia gwiazdy.
Aniston nie chciała, by napięty grafik pracy nad filmem uniemożliwił jej osiągnięcie celu, jaki sobie postawiła. "Wiele ujęć jest kręconych bardzo wcześnie, dlatego Jennifer musi wstawać o trzeciej nad ranem by spędzić dwie godziny na sali gimnastycznej nim rozpocznie zdjęcia na planie o 5 rano" - donosi źródło.
Ale ta mozolna praca nad młodym wyglądem ma się opłacić aktorce nie tylko na użytek tego jednego filmu. Jen z zasady woli grać młode osoby. "Stara się tak nie tylko dla tej jednej roli. Za każdym razem, gdy otrzymuje propozycję zagrania matki, odrzuca ją - chce grać młode postaci" - opowiada dalej osoba z otoczenia Jen.
Intensywne codzienne ćwiczenia przynoszą rezultaty. "Jej odmłodzone ciało znajduje się w centrum zainteresowania. Wszyscy zgadzają się, że
Jennifer wygląda wręcz sensacyjnie. Jej ciało jest bardzo kształtne a ona sama promienieje".
Tylko czy taki efekt dla większości z nas byłby wart takich wysiłków?
_______________________________
>>> Dziś kobiety gonią za zajętymi
facetami
>>> Zobacz polskie gwiazdy bez retuszu
>>> Czy show-biznes jest dla dzieci?