Dziennik Gazeta Prawana logo

Cellulit na celowniku - testu ciąg dalszy

23 kwietnia 2009, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Cellulit na celowniku - testu ciąg dalszy
Inne
Przed wami dalszy ciąg testu kosmetyków do walki ze skórką pomarańczową. W pierwszej części zbadałyśmy jakość kremu i balsamu. Dziś na tapetę bierzemy specyfiki znacznie mocniejsze: serum, koncentraty i kuracje. Producenci zapewniają,. że tym produktom nie oprze się nawet najbardziej uparty cellulit. Jak jest naprawdę?
Cellulit na celowniku - testu ciąg dalszy
fr_3nabank_189537a_1162069.jpg

testowała Dax Cosmetics.

Co obiecuje producent:
Polecany do szybkiej redukcji cellulitu oraz błyskawicznego modelowania ramion, ud, brzucha i pośladków. Dzięki zastosowaniu najnowszej, zaawansowanej technologii, serum w sposób uderzeniowy walczy z objawami nadwagi oraz z cellulitem. Stymuluje mikrokrążenie limfatyczne, co znacznie przyspiesza wygładzenie nierówności podskórnych oraz poprawia elastyczność i jędrność skóry. Serum zapobiega nawrotom cellulitu i ponownemu odkładaniu się tkanki tłuszczowej. Po 4 tygodniach stosowania zapewnia 85% redukcji cellulitu (badania prowadzono na grupie kobiet pod czujnym okiem dermatologa).

Moja opinia:
Smarowałam się . Co drugi dzień przed aplikacją serum robiłam peeling. , ani za rzadka, ani za gęsta.
Kosmetyk , ale dość intensywnie. Daje efekt chłodzenia, który mi nie pasuje - wolę ciepło. No, może latem byłabym mniej sceptyczna... Po dwóch tygodniach rzeczywiście widzę nieznaczną poprawę - cellulitu jest mniej. Skóra jest napięta i gładka. Opakowanie także jest w porządku. Moim zdaniem jedynym mankamentem jest efekt chłodzenia - dlatego nie kupiłabym go ponownie.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 4
Zapach: 1
Działanie: 3
Opakowanie: 5


, także testowała Dax Cosmetics.

Moja opinia:
Krem . Za pierwszym razem zastosowałam go po gruboziarnistym peelingu ciała, czego już na pewno nie powtórzę. Efekt chłodzący był tak nieprzyjemny i intensywny, że poczułam się zupełnie przemarznięta, skóra zaczęła piec i wystąpiła na niej gęsia skórka. W pierwszym odruchu chciałam zmyć kosmetyk ale wiedziałam, że to już nie ulży moim cierpieniom, bo kosmetyk szybko się wchłonął. Po tym doświadczeniu nakładałam niewielka ilość kosmetyku i zrezygnowałam z peelingów - pieczenie i chłodzenie było już mniejsze. Po dwóch tygodniach jednak Opakowanie jest atrakcyjne pod względem dizajnu i kolorów, niestety jest w formie tubki, za którą nie przepadam. Osobiście nie zdecydowałabym się na ten kosmetyk.

Moja ocena:
Konsystencja: 3
Wchłanianie: 4
Zapach: 3
Działanie: 1
Opakowanie: 4

fr_2315435245544332_189536a_1162035.jpg

, testowała Farmona.

Co obiecuje producent:
Chłodząca receptura aktywnie modeluje sylwetkę, zwalcza nawet uporczywy cellulit i zapobiega wiotczeniu skóry, udoskonalając kształt i wygląd kobiecego ciała. Regularne stosowanie błyskawicznie wygładza wszelkie nierówności, zmniejsza widoczność nagromadzonego cellulitu i zapobiega jego nawrotom. Wzmacnia napięcie i strukturę skóry, głęboko ją nawilża oraz poprawia jędrność i sprężystość, pozostawiając skórę gładką i przyjemną w dotyku. Przyjemne uczucie chłodzenia towarzyszące aplikacji jest gwarancją natychmiastowego działania.

Moja opinia:
Ma który sprawia, że kosmetyk wydaje się eleganckim lekiem na pokryte pomarańczową skórką biodra. i jestem bardzo zadowolona. Miałam na biodrach i pośladkach spory cellulit i co prawda nie zniknął całkowicie, ale . Producent obiecuje całkowitą redukcję cellulitu po 6 tygodniach stosowania, wydaje mi się, że się uda.
Koncentrat ma żelową konsystencję, dzięki czemu Natomiast . Jeśli mam się do czegoś przyczepić, to tylko do aplikatora - pompki, która wyciska bardzo mało kosmetyku, przez co trzeba się sporo naprzyciskać, żeby uzyskać odpowiednią ilość. Ale generalnie jest super.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 4+
Zapach: 5
Działanie: 5
Opakowanie: 4

, testowała

Co obiecuje producent:
Rozgrzewająca receptura aktywnie modeluje sylwetkę, efektywnie zwalcza nawet uparty cellulit i wspomaga walkę ze zbędnymi kilogramami, udoskonalając kształt i wygląd kobiecego ciała. Regularne stosowanie przyspiesza proces spalania zbędnej tkanki tłuszczowej i zapobiega gromadzeniu się tłuszczu w komórkach, widocznie wyszczuplając sylwetkę. Doskonale wygładza i wzmacnia strukturę skóry, pozostawiając ją gładką i napięta, bez zgrubień i nierówności. Dzień po dniu sylwetka nabiera idealnych kształtów, a skóra odzyskuje jedwabistą gładkość i sprężystość.Przyjemne uczucie ciepła i lekkie zaczerwienienie skóry jest gwarancją natychmiastowego działania.

Moja opinia:
. Dodatkowo Koncentrat ma przyjemną konsystencję i wsmarowuje się bez kłopotu. Nie zostawia także na skórze nieprzyjemnego tłustego filmu. . Ma niezbyt silny zapach, apteczny, z nutą eukaliptusa. Dzięki temu ! Woń szybko się ulatnia, więc nie ma kłopotu z mieszaniem się jej z zapachem perfum. Producent ostrzegał, że będzie efekt grzania. Ja go nie odczułam, co uznaję za plus.
Potraktowałam test poważnie, bo uznałam, że to jedna jedyna szansa, by wreszcie rozprawić się z cellulitem. Smarowalam się uczciwie, z masażem i muszę przyznać, że sama jestem zdziwiona efektem.
. Zanim nabiorę odpwoiednią ilość preparatu, muszę się nieźle napopować. Dobrze, że przynajmniej jest ładne. Producent zaleca stosowanie przez sześć tygodni, będę stosowała koncentrat tyle, ile trzeba. Czuję, że przypomnę sobie, co to gładkie nogi.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchlanianie: 5
Zapach: 5
Działanie: 5
Opakowanie: 3

fr_niweazoline_189546a_1162410.jpg

, testowała Eveline Cosmetics.

Co obiecuje producent:
Zaawansowana technologicznie formuła Thermo Fat Burner delikatnie rozgrzewa skórę, dzięki czemu umożliwia błyskawiczną penetrację substancji aktywnych w głąb epidermy. Komórki tłuszczowe ulegają redukcji, skóra staje się bardziej jędrna. Aktywnie redukuje złogi tłuszczu, skutecznie usuwa zmagazynowane lipidy, jednocześnie zapobiegając powstawaniu nowych. Usprawnia drenaż i uaktywnia procesy wydalania z organizmu wody i toksyn. Przyjemne uczucie ciepła i lekkie zaczerwienienie skóry jest gwarancją natychmiastowego działania. Utrzymuje się przez ok. 30-40 minut.
Uwaga! Preparatu nie powinny stosować osoby o skórze wrażliwej, skłonnej do pękania naczynek lub powstawania żylaków.

Moja opinia:
Jest rewelacyjne na zimę: pod warunkiem, że wcześniej nie weźmie się gorącej kąpieli (ciepło jest wówczas zbyt dokuczliwe, szczypie). Kosmetyk ma czerwony kolor, co bardzo mi się podoba, oraz żelową, lekką konsystencję, dzięki czemu .
Jeśli chodzi o działanie, to generalnie jestem zadowolona. Ale na spektakularne efekty chyba muszę jeszcze poczekać.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 4
Zapach: 4
Działanie: 4,5
Opakowanie: 5

fr_346456354_189535a_1161970.jpg

, testowała kurację

Co obiecuje producent:
Organiczne składniki działają jak kompres leczniczy. Oczyszczają skórę, która lepiej wchłania składniki. Preparat redukuje cellulit, przyspiesza metabolizm i aktywizuje spalanie tłuszczu. najlepiej stosować kilk razy dziennie.

Moja opinia:
. Kilka razy zaaplikowałam sobie peeling. . Szybko się wchłania, nie zostawai na skórze tłustej warstewki. Jeżeli chodzi o główne zadanie preparatu, Spodobała mi się tubka z fikuśną falbanką na górze. Ma małą dziurkę, więc się nie lepi ani nie wylewa, to bardzo dobrze.
Ogólnie rzecz biorąc, skóra po nim jest miła, świeża i bardziej napięta. Naturalny skład jest odczuwalny. Łagodny nie uczula.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 5
Zapach: 3
Działanie: 4
Opakowanie: 4

, także testowała

Moja opinia:
. Producent obiecuje szybsze spalanie tłuszczu, i rzeczywiście w tym aspekcie kosmetyk się sprawdza. Natomiast na wyraźne efekty będę musiała jeszcze poczekać, ale to pewnie dlatego, że stosowałam go dwa, a nie kilka razy - jak zaleca producent - dziennie.

Moja ocena:
Konsystencja: 5
Wchłanianie: 5
Zapach: 5
Działanie: 4,5
Opakowanie: 4

, testowała

Co obiecuje producent:
Doskonały preparat przeznaczony do stosowania w miejscach narażonych na gromadzenie się tkanki tłuszczowej i powstawanie cellulitu. Polecany do pielęgnacji ciała oraz w profilaktyce antycellulitowej ramion, ud, pośladków oraz miejsc dotkniętych zmianami.

Moja opinia:
Żel co jest bezdyskusyjną zaletą, gdyż Żel dość łatwo się wchłania, nie pozostawia lepkiej warstwy, raczej nawilża niż natłuszcza, - choć mogłoby być jeszcze lepiej. Producent zapowiada, że dzięki zawartości imbiry żel może lekko rozgrzewać - nie odczułam na sobie tego efektu.
Stosowałam żel tylko kila dni - Opakowanie jest w typowej formie tubki - nie uważam jej za zbyt wygodną. Wygląd nasuwa na myśl tani i byle jaki kosmetyk - jest raczej zniechęcający. Opakowanie i prezentuje się gorzej niż opakowania większości dostępnych na rynku kosmetyków i nie zapowiada całkiem przyjemnej przecież zawartości. Myślę, że to dobry kosmetyk dla osób o wrażliwej skórze i nieprzepadających za intensywnych efektem chłodzenia lub rozgrzewania. A łatwość i przyjemność masowania skóry dobrze rokuje na działanie.

Moja ocena:
Konsystencja: 4
Wchłanianie: 4
Zapach: 4
Działanie: 3
Opakowanie: 1

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj