Chociaż słowa "zabieg" i "laser" brzmią dość złowieszczo, nie ma się czego obawiać. , nawet tak wrażliwym jak pachy czy okolice bikini lub odbytu. Wbrew pozorom okazuje się, że . Co więcej, gabinety kosmetyczne odwiedzają w tym celu rownież .
Niestety, podobnie jak w przypadku wosku i depilatora elektrycznego, również depilacja laserowa wiąże się z niewielkim bólem. Jego nasilenie zależy od miejsca, które chcesz wydepilować. Oczywiste jest, że np. . Czegoż się jednak nie robi dla urody? Poza tym przed bólem możesz się ochronić. Wystarczy zaopatrzyć się wcześniej w krem znieczulający (np. Emlę), który działa naprawdę skutecznie.
Do depilacji najczęściej używa się aparatu, który wyglądem przypomina pistolet. Przez jego końcówkę przechodzi wiązka światła lasera, który przenika przez skórę i "odszukując" barwnik niszczy mieszki włosowe. Oznacza to, że . Nie warto natomiast decydować się na niego przy , które mają w sobie bardzo niewiele pigmentu. Idąc tym tokiem myślenia łatwo zrozumieć, dlaczego bezwzględny zakaz opalania obowiązuje także przez minimum 4 tygodnie po zabiegu).
Inaczej niż w przypadku pozostałych na ostateczny efekt
trzeba jednak poczekać. Co prawda (włosów jest o ok. 30 proc. mniej), (po każdym z nich włosy odrastają rzadsze i słabsze). Dlaczego tak się dzieje? Okazuje się, że nie wszystkie włosy rosną równocześnie. W czasie
pierwszego zabiegu część z nich znajduje się w fazie wzrostu (anagen) i właśnie one reagują na światło lasera. Pozostałe są w fazie "uśpienia" (katagen i telogen),
która trwa od 3 do 8 tygodni. Dlatego .
Porównując depilację laserową do innych metod okazuje się, że jest sporo droższa. Warto jednak pomyśleć o tym, że . Ceny różnią się w zależności od części ciała, którą chcemy wydepilować i salonu. Średnio jednak łydki i uda kosztują po ok 400 zł, pachy ok. 250 zł, a bikini ok. 300 zł. To oczywiście przybliżona cena za jeden zabieg. .