Wiosną nie tylko kobiety z przerażeniem zastanawiają się, jak pozbyć się zgromadzonego podczas zimy tłuszczyku. Także panowie z niezadowoleniem zauważają dodatkowe fałdki na brzuchu. Zamiast użalać się nad swoim wyglądem, lepiej od razu wziąć się do pracy. Swój sposób na wiosenne odchudzanie zdradza nam prezenter, Krzysztof Ibisz.
"Moja recepta na dobre samopoczucie na przednówku to konsekwencja i dyscyplina. Jem pięć razy dziennie posiłki przygotowane przez dietetyka i cztery razy w tygodniu ćwiczę" - opowiada Krzysztof Ibisz.
Prezenter zdaje sobie jednak sprawę, że nic nie zastąpi ruchu na świeżym powietrzu. "Wiosna to także wymarzony czas na zabawy na dworze. Gdy robi się ciepło, ze starszym synem Maksem chodzimy do parku lub do lasu. Planujemy też wkrótce wyprawę. W zeszłym roku byliśmy w Górach Świętokrzyskich w parku dinozaurów" - ekscytuje się prezenter.
Gdy tak załaduje akumulatory, żadne wiosenne przesilenie mu nie grozi i nie musi się martwić, że zabraknie mu entuzjazmu, by dotrzymać kroku Kasi Cichopek, z którą prowadzi show "Jak oni śpiewają".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl