Sesje zdjęciowe, które odbywają się na łonie natury czy w pieknych wnętrzach już nikogo nie zachwycają. Od wielu lat gwiazdy i modelki fotografuje się we wnętrzach surowych, industrialnych i uznanych za brzydkie. Brzydota to bowiem pojęcie względne.
Klasyczna budowa to sterty piachu, dżwigi i walające się wszędzie materiały budowlane. No i oczywiście niespotykane nigdzie indziej kolory, pośród których króluje szarość betonu. Taką
scenerię, czyli plac budowy Stadionu Narodowego wybrała sobie fotografka Anna E. Przybysz, która do nietypowej sesji zaprosiła śliczną, delikatną modelkę. Wiatr targa powiewną kreacją
dziewczyny, w tle widać walkę z oporną materią (czyli po prostu budowę) i las wysokich dźwigów. "Eleganckie bogate wnętrza już się znudziły. Dlatego szukałam oryginalnej scenerii
do nowej sesji " - powiedziała gazecie.pl pomysłodawczyni przedsięwzięcia. Władze Narodowego Centrum Sportu zgodziły się na taką sesję, bo z pewnością wyszły ze słusznego
założenia, że to rodzaj promocji sztandarowej budowy stolic. A wam jak się podoba sesja na placu budowy? Bo nam bardzo!
___________________________
>>> Szokująca kampania przeciw otyłości
>>> Kobiecy przedmiot pożądania