NA ROCKOWO...

gwiazdy, których nie sposób przeoczyć. Z całą pewnością należą do nich Magda Mołek i Doda. Panie nie zawiodły również tym razem. Doda wystąpiła w swoim opracowanym już do perfekcji sylu: odsłonięte nogi, tiulowe falbany i różowe paznokcie. Rockowego sznytu dodała sobie za pomocą dużej ilości pasków ze srebrnymi ćwiekami zdobiących jej talię, buty oraz rękawiczki. Eleganckimi elementami był z kolei wycięty gorset i długi tren sukni. W sumie: gustownie czy nie, ale na pewno widocznie.

... I PO DOMOWEMU

Magda Mołek pozytywnie zaskoczyła swoim lekko rockowym, bardziej drapieżnym wcieleniem. Jej czarna suknia mini z błyszczącymi zdobieniami na gorsecie podkreślała walory prezenterki, w szczególności długie do nieba i bardzo zgrabne nogi. Minimalizm kroju zrównoważyła ciężką biżuterią. Niestety, pani Magda miała również mniej udane "wejścia". W różowej sukni wieczorowej prezentowała się jak w sukience własnej babci. Z kolei zestaw w postaci imitujących skórę legginsów, białej koszulki, okularów w grubej oprawie i czarnego turbana na głowie wyglądał, jakby pani Magda w domowym zaciszu właśnie miała zasiąść w fotelu z odżywką na głowie i gazetą w ręku.

APETYCZNIE?

Do nieudanych kreacji zaliczyć trzeba błękitną suknię Kasi Wilk. Ta bez wątpienia urocza i apetyczna wokalistka swym strojem zamiast atutów podkreśliła tuszę, osiągając efekt dużej błękitnej bezy.

Niezawodna zwykle Kayah wystąpiła w również niezawodnej, eleganckiej czerni. Gwiazda jak mało kto umie pokazać swoje atuty, na przykład długie nogi widoczne w krótkiej sukience. Niepotrzebnie jednak podkreśliła marszczeniami szerokie ramiona.

Gwiazdy tegorocznego Sopot Festival nie oparły się modzie na orient. Kasia Kowalska, również w minimalistycznej czerni, wystąpiła na scenie w rozszerzanych spodniach a la szarawary, a Maryla Rodowicz we wzorzystej sukni zdobionej stylizowanymi na azteckie wzorami.

JAK ZAWSZE ORYGINALNIE

Jednak największe uznanie mamy dla Marii Peszek - gwiazdy, która zawsze wnosi świeże spojrzenie również do kwestii ubioru i nie daje się zaszufladkować. W Sopocie gwiazda zaskoczyła stonowaniem i elegancją długiej do ziemi czarnej sukni. Nie mogło być zbyt grzecznie: na głowie Marii Awarii przysiadł demoniczny, wysoki kapelusz z czarnych piór. To nakrycie głowy, które wskrzesza ducha dawnych kabaretów i rewii, stanowi elegantszy odpowiednik indiańskiego pióropusza, w którym wokalistka często hasa podczas koncertów.

Zobacz wszystkie zdjęcia gwiazd w naszej galerii.

_____________________

NIE PRZEGAP:

>>> Zjedz sushi z nagiej modelki
>>> Oto najseksowniejsze żyjące gwiazdy
>>> Osiem magicznych zasad odchudzania