Świat odkrył peruki już jakiś czas temu, słynne gwiazdy często się nimi wspierają, gdy mają ochotę na zmianę image'u albo muszą coś ukryć (nieudaną koloryzację, odrastające włosy po ogoleniu do roli).W internecie (www.thewigs.com) można kupić super naturalne peruki inspirowane fryzurami Angeliny Jolie. Beyonce, Tyry Banks i Britney Spears.

Tak jak pierwsze trzy panie często noszą peruki lub treski, by się upiększyć, zagęścić włosy, mieć bardziej kobiecą fryzurę, tak zdetronizowana księżniczka popu traktowała perukę jako sposób prowokacji. Britney paradowała z różowymi sztucznymi włosami, doprowadzając do białej gorączki swojego ojca. W końcu pan Spears skonfiskował córce perukę, twierdząc, że to frywolny gadżet i oznaka rozpasania.

Swoją drogą to ciekawe, czemu peruka kojarzy się z czymś dwuznacznym moralnie? W zeszłym roku na świecie hitem były peruki dla dzieci - m.in. dredy rastafarianina i afro. Wywołało to falę oburzenia, jak można przebierać w nie maleństwa. Porównywano wtedy rozkapryszowych rodziców, którzy kupują takie gadżety, do gwiazdek nabywających sztuczne włosy psom i kotom. Przecież dzieci i tak się przebiera jak lalki, zabawna peruka chyba nie zrobi im większej krzywdy.

Nie nam osądzać metody wychowawcze pana Spears, nie da się jednak ukryć, że peruka może być praktycznym rozwiązaniem, kiedy nie ma się pomysłu na fryzurę, albo po prostu to jest "ten dzień" kiedy włosy za nic nie chcą się układać.