Ogłaszany od 48 lat coroczny ranking Blackwella, byłego projektanta mody, to najbardziej prestiżowe podsumowanie stylu gwiazd. A to dlatego, że jego autor potrafi popisać się wyjątkowo złośliwymi komentarzami. Nie zawiódł i w tym roku.

Na Victorii, która okazała się tegoroczną triumfatorką niechlubnego zestawienia, nie zostawił suchej nitki, za to, że zbyt poważne traktuje modę na ekstremalne mini. "A wystarczy założyć spódnicę” - dodał złośliwie.

Numer dwa, czyli piosenkarka Amy Winehouse została skrytykowana za monstrualne uczesanie, które przypomina eksplodujący ul oraz upodobanie do ubrań w wielkie grochy.

Mary Kate Olsen i jej trudny dla Blackwella do wytłumaczenia styl zasłużyły na trzecią pozycją pozycję. "Wygląda jak wykałaczka, którą porwał huragan” - napisał w uzasadnieniu.

Czwarta pozycja przypadła Fergie, która zdaniem krytyka jest uosobieniem totalnego chaosu i brak jej jakiegokolwiek stylu, zaś zajmująca piąte miejsce Kelly Clarkson, choć zachwyca głosem sieje postrach szatańskimi przykrótkimi bluzeczkami, które wyglądają jakby były radioaktywne.

Na liście znalazły się jeszcze Eva Green (jej krzykliwe ubrania mogą przyprawić Bonda o migrenę), Avril Lavigne (wygląda jak sublokatorka hrabiego Drakuli), Jessica Simpson (światowe przekleństwo mody), Lindsay Lohan (przykład na to, jak modowa gorączka sięgnęła bruku).

W zestawieniu zabrakło za to zeszłorocznego numeru 1., czyli Britney Spears. Mr. Blackwell wykazał się w tym roku wyjątkowo dobrodusznością i stwierdził, że upadłej księżniczce popu przyda się odpoczynek.

Krytyk wyróżnił również najlepiej ubrane gwiazdy minionego roku: Reese Witherspoon, Jemimę Khan, Beyonce, Angelinę Jolie, Helen Mirren, Nicole Kidman, Katie Holmes, Kate Middleton, Katherine Heigl oraz Cate Blanchett.