Dziennik Gazeta Prawana logo

Okładka to pikuś! Polski "Vogue" zaliczył poważną wpadkę wizerunkową. Czytelniczki rozżalone

15 lutego 2018, 21:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Widok strony internetowej vogue.pl
Nowy magazyn zaliczył dość poważną wpadkę wizerunkową. /Media
Polska wersja luksusowego magazynu o modzie zadebiutowała na rynku wczoraj, ale nie wszystko poszło tak, jak było to obiecywane czytelniczkom...

Kilka tygodni przed ukazaniem się pisma można było skorzystać z promocji i zamówić je w specjalnej ofercie przedsprzedaży. Płacąc regularną cenę za egzemplarz - 16,90 zł - otrzymywało się gwarancję wydawcy, że pierwszy numer magazynu zostanie dostarczony do kupującego dniu premiery bez żadnych dodatkowych kosztów. Dodatkowo magazyn miał być doręczany w specjalnym opakowaniu - estetycznej tekturowej obwolucie, która po rozpakowaniu może być wykorzystana np. jako oryginalna teczka. Oferta, jak się okazało, była na tyle kusząca, że pakiet 5000 tysięcy egzemplarzy przewidzianych do dystrybucji w taki sposób, szybko został wyczerpany, a w mediach społecznościowych dosłownie zaroiło się od postów, w których zarówno znane influencerki, jak i anonimowe czytelniczki informowały o tym, że złożyły zamówienie i z niecierpliwością czekają na 14 lutego i moment, w którym listonosz zapuka do ich drzwi i wręczy przesyłkę z magazynem.

Niestety, nie wszystko poszło tak, jak obiecywał wydawca i oczekiwały czytelniczki. Do wielu z nich pismo wczoraj nie dotarło, a rozżalone kobiety zaczęły się dzielić między sobą informacją o tym i szukać wytłumaczenia sytuacji. Od wczorajszego popołudnia ożywiona dyskusja na ten temat toczy się pod zdjęciami na Instagramie, na których autorki pokazują, "jak spędzają chwile ze swoimi Vogue'ami". Te, do których pismo nie dotarło zgodnie z obietnicą, próbowały dowiedzieć się od koleżanek, jak dokonywały zamówienia, gdzie mieszkają, czy jest coś być może jakiś "wspólny powód", który mógł sprawić, że nie mogą cieszyć się poznaniem zawartości pisma w dniu jego premiery.

Oto jedna z dyskusji, jakie toczyły się wczoraj pod instagramowym postem jednej ze szczęśliwych posiadaczek "Vogue'a".

Niestety, dla niektórych czytelniczek horror oczekiwania na magazyn nie zakończył się do końca wczorajszego dnia, ani nawet dziś.

Późnym popołudniem 15 lutego instagramowiczka o nicku grey-dots opublikowała na swoim Instastory zdjęcie okładki pierwszego numeru polskiej edycji "Vogue" z wymownym komentarzem: "Dalej nie dotarł... @vogue.polska słabo...".

Myślicie, że pismo straci przez tę wpadkę czytelniczki?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj