Sklepy vintage to obok butików projektantów najmodniejsze adresy w europejskich metropoliach. Wiele z nich oferuje nie tylko kreacje haute couture, lecz także niepowtarzalne elementy garderoby, często z metką największych domów mody.

Reklama

Warto pamiętać, że sklepy vintage nie mają nic wspólnego z typowymi second handami, ściśniętymi na wieszakach ubraniami i specyficznym zapachu lumpeksu. W światowych stolicach mody sklepy vintage to modowe zakątki o wyjątkowym charakterze, najczęściej powiązanym z osobowością właścicieli. Rozpiętość cen i marek jest ogromna, więc każdy znajdzie coś dopasowanego do swojego gustu i możliwości finansowych. Są, więc i adresy oferujące modę uliczną oraz sieciową, i takie, gdzie można przebierać w kreacjach haute couture. Większość sklepów vintage prowadzi też sprzedaż przez internet, zatem można przed wyruszeniem na zakupy zapoznać się z aktualną ofertą.

Na światowej mapie sklepów vintage mocną pozycją cieszy się sklep Lucy In Disguise, mieszczący się w londyńskim Soho. Tam piosenkarka Lily Allen i jej siostra Sarah Owen oprócz modowych skarbów w stylu vintage proponują porady i usługi z zakresu fryzjerstwa i wizażu. A osoby, które trafiły do sklepu dla towarzystwa i nie są zainteresowane buszowaniem wśród skarbów "z drugiej ręki" mogą spędzić czas w strefie dla oczekujących i pograć w gry na konsolach lub spędzić czas w barze stworzonym specjalnie dla nich.

- Chciałyśmy podarować coś ludziom, którzy cenią modę, styl vintage i chcą nabyć unikatowe elementy garderoby, jednocześnie nie przepłacając za nie. Ten sklep jest esencją tego co Lily i ja robiłyśmy w ostatnich latach - przyznała w jednym z wywiadów Sarah Owen.

Inny londyński vintage shop to Annie's Vintage - to miejsce nie bez powodu odwiedzają projektanci, od Ralpha Laurena po Karla Lagerfelda. Sama Kate Moss jest fanką dostępnych tam koronek z lat. 20 XX wieku, a także oryginalnych i ekstrawaganckich ozdób i biżuterii. Jak sama przyznaje od dawna jest wierna stylowi vintage, co ujawniała projektując kolekcje dla Topshop, czy nazywając kreowane przez siebie perfumy.

- Wszystko, co noszę, no, może poza butami, jest vintage - zapewnia Kate Moss.

Zaczęło się zwyczajnie od potrzeby - a jak wiadomo jest ona matką wynalazku. W przypadku modelki wykształciła w niej niezwykły zmysł łączenia różnych ubrań i dodatków.

- Kiedy byłam młodsza nie było mnie stać na firmowe ubrania - wspomina Moss. - Dlatego kupowałam ubrania w second handach. Gdy miałam 15 lat takie ubrania nie były nazywane vintage, były to ubrania z drugiej ręki - dodaje Moss, którą ta mieszanka stylów uczyniła najlepiej ubraną kobietę dekady.

Przenosząc się z Londynu do Nowego Jorku, warto udać się na Brooklyn, który jest mekką ciekawych vintage'owych butików, prowadzonych przez pasjonatki, artystki i osoby mocno związane z modą. Takie jak Erie Basin z kolekcją antycznej biżuterii, nawet z XIX wieku.

Istnieje również wiele miejsc, które oferują wąską gamę produktów, przykładem jest Replay Vintage Sunglasses z Los Angeles, gdzie znaleźć można setki okularów słonecznych z lat 60., 70. i 80. oraz Pour Vos Beaux Yeux z Nicei. W poszukiwaniu unikatowej biżuterii czy torebek warto przy okazji zwiedzania Los Angeles udać się do V Vintage.

Reklama

Najbardziej alternatywne sklepy vintage oferuje Berlin. Ciekawą i przystępną ofertę ma także Amsterdam. Seul to zagłębie luksusowych artykułów z drugiej ręki, bo tam torebki czy biżuteria wielkich domów mody to symbole statusu społecznego. Gdy rzecz się znudzi lub okaże zbyt kosztowna - trafia do komisu (consignment store), które często - jak Gugus - są wielkimi sieciami butików.

W poszukiwaniu tych sklepowych perełek można posłużyć się portalem Shoptrotter.com, który niczym modowa nawigacja lokalizuje 50 tysięcy sklepów w ponad 80 metropoliach świata. W tym także butiki w stylu vintage.

>>> ZOBACZ RÓWNIEŻ!