Piosenkarka Natalia Kukulska nazywana jest modową trendsetterką. Nic dziwnego. Jak przyznała w rozmowie z PAP Life często szuka propozycji młodych, zdolnych projektantów i nie przejmuje się tym, że nikt jeszcze o nich nie słyszał.

Kolejny rok z rzędu jesteś jurorem konkursu dla młodych projektantów Fashion Designer Awards. Lubisz modę, więc chyba nie trzeba było cię długo namawiać?

Natalia Kukulska: Czas, który w zeszłym roku spędziłam w jury tego konkursu, okazał się bardzo interesujący i był dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Zobaczyłam, jaki potencjał tkwi w młodych twórcach. Prac było nieprawdopodobnie dużo... Jeśli czegoś się obawiam w związku z byciem jurorką to tego, że w takiej masie można coś przeoczyć. Na szczęście z roku na rok również jury się rozrasta i jeśli nawet jeden juror czegoś nie zauważy, to najpewniej drugi to "wyhaczy". Podoba mi się też, że ten konkurs stwarza młodym projektantom realne szanse na rozwój.

 Moda to ważny element kariery scenicznej. Musisz wyglądać oryginalnie. Czy zdarza ci się szukać kreacji właśnie wśród propozycji młodych, mało jeszcze znanych, projektantów?

Oczywiście, jak najbardziej. Bardzo często robię zakupy w małych showroomach, w których wystawiają się nikomu jeszcze nieznani projektanci lub marki, które określić można jako "kameralne". Czasem jestem kompletnie zaskoczona, że jeszcze nie jest głośno o tych twórcach. Zresztą bardzo podobnie jest dzisiaj na rynku muzycznym. Mamy tylu zdolnych wykonawców, którzy nie mają szans wypłynąć na szerokie wody, a robią bardzo fajne rzeczy. Staram się takich projektantów wspierać i trzymam za nich kciuki.

Jak trafiasz na taką modę?

Często korzystam ze sklepów internetowych np. butiku z kolekcjami polskich projektantów Full of Style. Dużo propozycji polskich projektantów można znaleźć także w jednym z małych, warszawskich butików - Love and Trade. Często tam zaglądam i poznaję coraz to nowych projektantów. Ostatnio kupiłam też fantastyczną biżuterię marki Roboty Ręczne.

Rozmawiała: Jagoda Mytych