Royal Ascot to nie tylko najpiękniejsze rasowe konia, ale też moda i najdziwniejsze nakrycia głowy. Organizatorzy wyścigów, które obserwuje sama królowa Anglii, wydali oświadczenie, w którym ze względu na uchybienia elegancji, zaostrzają dotychczasowe zasady ubioru.

Reklama

Począwszy od najbliższych wyścigów w czerwcu, panowie zobowiązani są nosić koszulę z krawatem i marynarkę, zaś panie otrzymały restrykcyjne instrukcje, co do długości spódnic i szerokości ramiączek sukienek. Zmieni się także ocena nakryć głowy - najbardziej charakterystycznej części stylizacji elegantek z Ascot.

Nick Smith, rzecznik wyścigów, przyznał, że w ubiegłych latach zasady dress code'u zostały "rozluźnione", co miało na celu przyciągnięcie masowej publiczności na cieszące się 300-letnią tradycją wyścigi. Dodał też, że niektórzy potraktowali to jednak zbyt dosłownie ("daliśmy cal swobody, a niektórzy rozpędzili się na milę") i pojawili się na prestiżowym wydarzeniu "ubrani jak na plażę".

"Nasi stali goście zwrócili nam uwagę, że to niestosowne. Przyjmujemy tę krytykę. Na pewno nie wszyscy będą uszczęśliwieni naszymi decyzjami, ale musimy wziąć pod uwagę to, że Ascot to pod każdym, również modowym, względem inne standardy. Musimy przywrócić atmosferę wyjątkowości i prestiżu" - dodał Smith.

Dokładne zasady nowego dress code'u mają być ujawnione w ciągu najbliższych tygodni, ale już teraz można przypuszczać, że odzież sportowa czy jeansy, objęte zostaną surowym zakazem.

Royal Ascot Racecourse to jedne z najbardziej znanych i prestiżowych wyścigów na świecie. Ich historia sięga roku 1711 roku, a w gronie obserwatorów zasiada brytyjska rodzina królewska, w której stajniach znajdują się jedne z najszybszych i najpiękniejszych angielskich koni.

Reklama