Dziennik Gazeta Prawana logo

Wirtualne muzeum Valentino

22 listopada 2011, 10:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Moda na internet nie przemija. Nic dziwnego, że nawet seniorzy w świecie mody próbują w nim zaistnieć. 70-letni Valentino Garavani - legenda włoskiej mody i czerwonych dywanów - właśnie otwiera wirtualne muzeum swojej marki.

Nad wirtualnym muzeum Valentino i jego partner biznesowy Giancarlo Giametti pracują już od kilku lat. Oficjalna premiera planowana jest na 5 grudnia. Za pomocą specjalnej aplikacji będzie można na swój komputer ściągnąć wirtualne, utrzymane z stylu rzymskiego pałacu muzeum, a w nim przygotowane w wersji cyfrowej ponad 50-letnie dziedzictwo Valentino.

Muzeum gromadzi ponad 5 tys. archiwalnych dokumentów, wśród których są rysunki, zdjęcia i relacje video z pokazów mody. Nie zabraknie znaku rozpoznawczego marki Valentino - bajkowych sukni wieczorowych. Wirtualni zwiedzający będą się mogli przyjrzeć się "z bliska" ponad 300 takim kreacjom. Wszystkie one zaprezentowane będą w technologii widoku 360 stopni, co umożliwia oglądanie ich "z każdej strony". Przy każdej z kreacji dostępny będzie także opis z jej historią i zdjęciami z kampanii reklamowej kolekcji, z której pochodzi. W muzeum przypomnieć można sobie również "wielkie momenty" domu mody Valentino, czyli publiczne wystąpienia w kreacjach Valentino gwiazd m.in. Julii Roberts, Elizabeth Taylor czy Sophii Loren.

"Postrzegam to muzeum jako część mojego dziedzictwa. Cieszę się, że tysiące studentów, młodych projektantów i ludzi związanych z modą będą mogli zobaczyć i przeanalizować moje prace. W ten sposób historia Valentino stanie się znana również młodszym generacjom" - powiedział włoski projektant.

Valentino Garavani stworzył swój dom mody w 1959 roku w Rzymie, dzięki finansowej pomocy ojca. Początkowo nie wiodło mu się najlepiej i dopiero pomoc i inwestycyjny talent Giancarlo Giammettiego doprowadziła do rozwoju marki. Pierwszy wielki sukces to pokaz w 1962 roku we Florencji w Pitti Palace, po którym na projektanta spadł deszcze nagród, w tym "modowy Oscar" - nagroda Marcusa Neimana. Już w latach 60. kreacje Valentino nosiły takie osobowości jak Elizabeth Taylor czy Jacqueline Kennedy. Dziś trudno wyobrazić sobie oscarową galę bez choć jednego "Valentino" na czerwonym dywanie. Sam Garavani Valentino przeszedł na emeryturę w styczniu 2008 roku.(PAP Life)

jmy/ zig/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj