Dziennik Gazeta Prawana logo

Żegnaj torbo podróżna, witaj lekka walizko!

13 lipca 2011, 09:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Żegnaj torbo podróżna, witaj lekka walizko!
Media
Producenci walizek szukają nisz, dzięki którym zwiększą sprzedaż. Niemal jednocześnie wpadli na taki sam pomysł: wypuścili na rynek lżejsze nawet o 35 proc. od tradycyjnych torby podróżne. To był strzał w dziesiątkę marek Ochnik, Puccini i Wittchen.

Lekkie jak piórko, zbudowane z poliwęglanu walizki to hit sezonu. Jeden z czołowych producentów walizek, podwarszawski Ochnik, który ma sieć 57 salonów w kraju, przyznaje, że pomysł chwycił.

W branży konkurencja jest jednak silna. Lekkie walizki w swojej ofercie ma także warszawski Wittchen. – Postanowiliśmy wprowadzić na rynek dodatkowe linie produktów, nie tylko lżejsze, lecz także o wymiarach spełniających normy linii lotniczych – mówi „DGP” Agnieszka Krakós z Wittchen.

Na laurach nie spoczywa inny producent toreb turystycznych, podszczeciński Puccini. – Jeszcze cztery lata temu ciężkie walizki stanowiły nawet połowę rynku, dziś zaledwie 20 proc. Lekkie walizki to rozwojowy segment – przekonuje Artur Rydzewski, członek zarządu Puccini. Dodatkowo ma w swojej ofercie walizki obleczone metalizowaną, błyszczącą powłoką. Ich minusem jest jednak jego koszt: za lekką walizkę trzeba zapłacić średnio niecałe 400 zł, za błyszczącą nawet 150 zł więcej.

Rynek lekkich toreb podróżnych szybko rośnie. Producenci przyznają, że w ich ofercie to coraz bardziej znacząca pozycja. W przypadku Wittchena torby stanowią już 12,5 proc. sprzedaży. W 2009 roku było to 10,5 proc.

To między innymi dzięki rosnącemu popytowi na torby biznes takich firm jak Puccini, Ochnik i Wittchen kręci się coraz szybciej. Dlatego przygotowują się do ekspansji. – Kładziemy nacisk na rozwój sprzedaży hurtowej, a tam, gdzie nie mamy dobrze rozbudowanej sieci salonów partnerskich, będziemy rozwijać własną sieć detaliczną – mówi „DGP” Rydzewski. Obecnie Puccini ma 12 lokali własnych i ponad 100 partnerskich.

Z kolei Ochnik wchodzi na rynek niemiecki. – W najbliższym czasie otworzymy u naszego zachodniego sąsiada 2 – 3 lokale – mówi Marcin Ochnik.

W ubiegłym roku Ochnik osiągnął zysk netto na poziomie 4,58 mln zł, wyższy o 129 proc. od tego z 2009 roku. Po rekordowym 2010 roku, w którym przychody wzrosły o 50 proc., tegoroczne mają być lepsze o 15 – 20 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Radosław Miętus
Dziennikarz zajmujący się sektorem FMCG, czyli tym wszystkim, co codziennie zjadamy lub pijemy. Pisze zarówno o gigantach, rozdających karty na rynku, jak i o małych firmach, które chcą na nim szerzej zaistnieć. Doświadczenie zbierał w portalu finansowym bankier.pl oraz TV Biznes i TVN CNBC.
Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj