Dziennik Gazeta Prawana logo

Świat według Jacqueline Kennedy

13 października 2007, 14:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Co łączy kostiumy Chanel, duże ciemne okulary, torebkę Gucciego, sukienkę z dekoltem w łódkę, płaszcze o podwyższonej talii i toczki? Pozornie nic. Ale wszystko razem tworzy elementy stylu wylansowanego przez Jacquline Kennedy, żonę Johna Fitzgerlanda Kennedy'ego, najmłodszego prezydenta Stanów Zjednoczonych, "księżniczkę" Ameryki, później związaną z multimilionerem Arystotelesem Onassisem.

Dzięki dobremu smakowi Jackie, bo tak mówili o niej Amerykanie, wpłynęła na modę i styl swoich czasów. Poprzeczkę podniosła wysoko. Do konserwatywnego stylu lat 50. dodała elegancji i europejskiego szyku, by w latach 60. stać się dla kobiet tym, kim Sarah Jessica Parker jest dla nas dzisiaj - ikoną stylu. A rzeczy, które nosiła, stały się ponadczasowe.

Klasyczne chanelowskie garsonki, które Jackie rozsławiała jako Pierwsza Dama. Noszą je dziś zarówno urzędniczki Unii Europejskiej, jak i gwiazdy zdobiące okładki prestiżowych magazynów mody: Uma Thurman, Nicole Kidman, Vanessa Paradis.

Sukienka na szerokich ramiączkach z niedużym łódkowatym dekoltem, dopasowana w talii, która stała się najpopularniejszym i najbardziej uniwersalnym fasonem wszech czasów. W podobnej, choć nieco krótszej Sharon Stone przeszła do historii kina. Chodzi oczywiście o słynną scenę przesłuchania z "Nagiego instynktu".

Toczki i płaszcze z wełny przepasane w talii to też styl Jackie. Do tego torebka na pasku zaprojektowana przez Gucciego. Model jest dzisiaj znany pod nazwą "Jackie O". Całość uzupełniały ciemne, zasłaniające nieomal pół twarzy przeciwsłoneczne okulary. Jackie nosiła je, by ukryć się przed wścibskimi dziennikarzami, których nie znosiła. I tak przypadkiem wykreowała modę na ogromne oprawki, a także na noszenie ich na głowie.

Ale do tego, żeby stać się prawdziwą ikoną stylu, nie wystarczy tylko dobry smak i zasobny portfel. W wylansowaniu słynnego "stylu Jackie" pomógł projektant z Hollywood - Oleg Cassino. To on namówił Pierwszą Damę Ameryki, by nosiła stroje z naturalnych tkanin - lnu i wełen. Szył dla niej żakiety o długości do talii i spódnice do kolana. Przekonał Jackie, by ożywiła pastele ostrymi kolorami. Dbał, by jego najważniejsza klientka miała wyjątkowe kreacje na specjalne okazje, jak suknia "wyborcza" - w czerwono-niebieskie pasy, z szerokim, podkreślającym talię paskiem w gwiazdki, ozdobiony napisem "Kenedy". Kiedy Metropitan Museum zorganizowało wystawę poświęconą Jackie, to właśnie ta kreacja była najpopularniejszym eksponatem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj