Oceniać można innych, gdy samemu nie ma się sobie nic do zarzucenia. Beyonce otwarcie krytykując Madonnę naraziła się nie tylko jej fanom, ale też osobom, które dbają o swoją sylwetkę i pracują nad swoją muskulaturą.

Reklama

"Dla mnie o wiele seksowniej wygląda się, kiedy nie widać, że trenujesz na siłowni. Kiedy wyglądasz jakbyś spędzała godziny na siłowni, to wyglądasz po prostu jakbyś spędzała godziny na siłowni" – powiedziała mądrze Beyonce.

Prawdopodobnie miała na myśli to, że ciało powinno być jędrne, zwarte i dobrze wyćwiczone, ale w dalszym ciągu miękkie i apetyczne.

Piosenkarka znana jest z tego, że jej kształty są raczej zaokrąglone, ma masywne uda i pełne biodra. Ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że jest to rodzaj zaniedbania, a nie filozofii życiowej.

Inna osoba rzekłaby, że muskulatura nie wszystkim jest pisana. Dla Beyonce ważne jest "wyglądać jak kobieta i czuć się jak kobieta". Choć przyznaje, że na siłownię też chodzi. Jak sama mówi, ma taką sylwetkę, że "musi uważać na to, co je".

W każdym razie Beyonce oceniając innych powinna uważać, bo sama także może paść ofiarą krytyki.