Dziennik Gazeta Prawana logo

Tylko nie zrób sobie kuku obcasem

14 maja 2009, 09:50
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Tylko nie zrób sobie kuku obcasem
Inne
Super wysokie szpilki nie sprawdzają się na dziurawych chodnikach i koślawych ścieżkach. Pięknie za to wyglądają na półce w szafie, w reklamie i w muzeum. Tak ekstremalne szpilki powinny być zabronione dla dobra naszych kręgosłupów, jednak szpilki Jimmy’ego Choo na zdjęciach Terry’ego Richardsona czy roboto-buty wyglądają naprawdę zabójczo. Dla modelek?
fr_buty4_199149a_1111667.jpg

fr_buty2_199152a_1111833.jpg

Zdjęcia z reklamy najnowszych szpilek Jimmy’ego Choo przyprawią o zawrót głowy nie tyko ceną, ale i wysokością. . Nie zawsze znajdzie się ktoś, kto złapie nas w ostatnim momencie.

Pomysły na ryzykowną sesję dał

fr_buty5_199137a_1111589.jpg

Buty oprócz bycia akcesorium, które ustawia cały strój, mogą też służyć za z pozoru tajną broń w razie napaści. Te pantofle to ponownie pomysł Jimmy’ego Choo, który przoduje w super seksownych propozycjach na szpilki. Te błyszczące, złote czy srebrne, cieniutkie acz bardzo wysokie obcasy, kosztują na , więc lepiej je ubezpieczyć zanim wyruszycie na wieczorne spacery.

fr_brochure4rp0_199153a_1111921.jpg

Najbardziej bezpiecznym wyjściem będzie kupić obcasy o bardziej stabilnej budowie, z mocnym, dobrze osadzonym w podłożu obcasem. – nieliczni, którzy dbają jeszcze o swoje rzemiosło i nie poddają się masowej produkcji. Każda para ich butów jest robiona ręcznie, nie klejona - tylko szyta i podobno nogi w nich naprawdę nie bolą. Na dodatek każdy model powstaje w ilości zaledwie od 1 do 20 sztuk, więc szansa, że spotkasz dziewczynę w takim samym obuwiu, jest mała.

fr_buty3_199150a_1111751.jpg

Buty mogą służyć nie tylko do chodzenia czy do obrony – mogą być też czysto przestrzenną figurą, rzeźbą do oglądania. Takie są przykładowo modele . Z pozoru przeczą prawom grawitacji, jednak podobno chodzenie w nich jest jak najbardziej możliwe. Awangardowe, graficzne obcasy są wynikiem poszukiwania obuwia idealnego, które łączy w sobie sztukę z modą. Strona z ich projektami nie jest jeszcze całkiem dostępna, ale można póki co uszczknąć choć odrobinę tajemnicy.

fr_buty6_199136a_1111517.jpg

Buty architektoniczne to nie lada wyzwanie. Bo co na przykład założyć do takich szpilek duńskiej projektantki ? Styl jej butów jest daleki od tego, co do tej pory zwykliśmy za obuwie uważać. Powstały dzięki użyciu innowacyjnej techniki , która używa jako materiału czegoś podobnego do papier mache i włókna węglowego, używanego jako budulec do samolotów. Czasem trzeba po raz drugi rzucić okiem, żeby się upewnić, że to na pewno buty… D

Kto lubi "Gwiezdne Wojny" i inne tego typu produkcje, powinien być zaintrygowany pantoflami, jakby stworzonymi do noszenia przez maszynę a nie delikatną kobiecą stopę. Ich projektant został jednak doceniony przez prestiżowy konkurs . Liam Fahy stworzył całą linię podobnego obuwia nazwaną " – projektant podkreśla, że stawia na prostotę formy, minimalizm konstrukcji i kliniczną czystość kolorów. Buty zrobione są z plastiku i elastycznych taśm, które oplatają stopę i nie obcierają podczas chodzenia.

Coraz bardziej odbiegamy od tego, co kiedyś nazywano trzewikiem. Buty nie mogą być już tylko do noszenia.

Symbolizują status, pochodzenie i są wyrazem dbałości o szczegóły. Czy w takim razie nietaktem jest pisać ten tekst siedząc w japonkach?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj