Napisały o nim już chyba wszystkie modowe branżowe pisma. , a strona Fashion Indie była zachwycona szczególnie nietypowymi aktywnymi przecenami. Bloggerki modowe trenowały swoje sprawne palce, żeby pierwsze dopaść promocyjne okazje.
The Outnet.com tym się różni od innych sklepów tego typu, że sprzedawane w nim ubrania od początku schodzą z ceny o kilkanaście procent, a Jednak i tu Outnet daje nam szansę. Każdego miesiąca będzie oferował specjalne okazje zwane: Pop-Up Sales, Giveaways and Going, Going, Gone Sales – trzeba tylko na nie trafić.
Właścicielka popularnego już na całym świecie Net-a-Porter, gdzie niejedna Polka kupiła swoje wymarzone baleriny Marca Jacobsa, otworzyła nowy sklep internetowy z odzieżą markową, odpowiadając na zapotrzebowanie na ciuchy od znanych projektantów nawet w tych zakątkach globu, gdzie na ulicy nikt nie pozna że masz na sobie Louboutiny.
Natalie Massenet, założycielka i prezes zarządu Net-a-Porter wyjaśnia koncept sklepu: ". A jest w czym wybierać - znajdziemy w nim ciuchyi akcesoria od Christiana Louboutina, Alberty Ferretti, Chloe, Oscara de la Renty, Diane von Furstenberg i Herve’a Legera, a to tylko ułamek oferty strony.
I tak, w Oslo czy Legnicy możesz spacerować w swoich wymarzonych pantoflach, bo sklep wysyła towar na cały świat. Dodatkowo, . Podobnie jak to, że jest nowy, nieużywany i że przybędzie do nas zapakowany w markową torebkę.
Jeśli boisz się, że nie potrafisz dobrze ocenić odzieży kupując przez Internet, zawsze możesz spróbować inteligentnych zakupów, starając się je dobrać dzięki zakładce Dress Me,
posegregowanej według okazji czy stylu stroju, np. . Każda kobieta znajdzie tam coś dla siebie, zarówno romantyczka, jak i prowokująca kocica.
Ubrania są poukładane według nazwisk projektantów, kategorii, kolorów i największych okazji. Przykładowo, czekoladowe baleriny Marni ze skaju kupisz za 215 euro, a różową sztywną torebeczkę wielkości dłoni marki Celine za 480 euro.
Pop-Up Sales będzie oferowała tematycznie posegregowane rzeczy od projektantów, ale tylko przez limitowany czas.
Z kolei Going, Going, Gone Sales to będzie coś dla osób z refleksem. Kupująca będzie obserwować jak zegar tyka a cena spada. Jeśli będzie ociągała się kupnem, promocja może znienacka przepaść.
Jeśli jednak już zdecydujemy się na zakup, najpierw trzeba się zarejestrować i zalogować, a potem możemy dokonać zapłaty kartą Visa, Visa Electron czy Mastercard. Zakupy są bezpieczne a dane są chronione, podobnie jak na eBayu czy Allegro.