Dziennik Gazeta Prawana logo

"Błysk-kini" zamiast bikini?

17 kwietnia 2009, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Błysk-kini" zamiast bikini?
Inne
Gdy figurze daleko do ideału, wyjście na plażę przestaje być przyjemnością. Dodatkowe centymetry tu i ówdzie staramy się ukryć odpowiednim fasonem kostiumu kąpielowego, przemyślnie udrapowanym pareo czy odwracającym od potężnych ud mocno wyeksponowanym biustem. Można i tak. A może zabłysnąć na plaży. Dosłownie. I wówczas nikt nie zauważy mankamentów figury.

Firma zaprojektowała strój kąpielowy o oryginalnym, choć nie stuprocentowo nowatorskim kroju: góra bikini jest przyczepiona do minimajtek złotym paseczkiem. Również wzór - kolorowy i dość przaśny - nie wyróżnia kostiumu spośród setek innych. Co więc czyni go wyjątkowym? Każdy centymetr kwadratowy materiału wart jest około 100 funtów. Całość kosztuje 2 000 funtów.

________________________________________________________________________________


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj