Każde rozdanie filmowych nagród jest doskonałą okazją do ocenienia kreacji celebrytek. Zazwyczaj tworzy się dwa rankingi, dla ubranej najlepiej i dla tej, która popełniła modowe faux pas. Tu skupimy się na kreacjach udanych.

W tym roku niekwestionowaną zwyciężczynią jest Kate Winslet. Nie tylko otrzymała wreszcie upragnioną statuetkę, ale wyglądała też naprawdę pięknie. Co w związku z jej ostatnimi rewelacyjnymi strojami na rozmaitych imprezach wcale nie dziwi. Zdobywczyni najbardziej prestiżowej dla aktora nagrody wybrała na oscarowy wieczór grafitową suknię projektu domu mody Yves Saint Laurent, ozdobioną koronkową aplikacją.

Druga nagrodzona wczorajszego wieczoru - Penelope Cruz - wystąpiła w projekcie Valentino. Zdecydowała się na kremową barwę, która zresztą królowała na czerwonym dywanie. Aktorka zadbała, by to, co ma na sobie, pasowało do fryzury - Penelope wystapiła w niesmiertelnym i bardzo dla niej korzystnym koku.

Także Jennifer Aniston wybrała dla siebie jasną suknię. Aktorka pokazała się w kreacji Valentino ozdobionej kryształkami i wyglądała nadzwyczaj młodo i świeżo. Dobrała również śliczne sandały Jimmy'ego Choo. Dzięki prostej fryzurce nie przyćmiła sukni.

Kolejną gwiazdą w jasnym stroju była Anne Hathaway, która zdecydowała się na Armaniego. Suknia aktorki była zbliżona kształtem do tej, którą wybrała Jennifer. Jej największą zaletą była faktura - kreacja wyglądała jak rybia łuska, a Anne - jak śliczna syrenka.

By pasować do dywanu, Heidi Klum wybrała czerwień. Modelka miała na sobie krwistą suknię od Diora. Strategiczne rozcięcia rozgrzewały publiczność i innych celebrytów.

Natalie Portman pojawiła się na gali w cyklamenowej skromnej sukni Rodarte. Stylizacja aktorki była stonowana i prosta, jedynym mocnym akcentem był kolor.

Powiało nudą w przypadku zjawiskowej zazwyczaj Angeliny Jolie. Ukochana Brada Pitta zdecydowała się na prostą czarną suknię bez ramiączek projektu Elie Saab. Nie ożywiła jej nawet fryzurą, dlatego jej kreacja - choć poprawnie dobrana do okazji - nie zachwycała, w przeciwieństwie do samej Angeliny, która doskonale wygląda w czerni. Jedynym akcentem kolorystycznym były zielone kolczyki w komplecie z pierścieniem. Szkoda, że gwiazda nie zaprezentowała nam sławnego już naszyjnika z brylantów za 20 milionów dolarów.

Na koniec zostawiamy deser - Tildę Swinton. Aktorka nie raz i nie dwa szokowała strojem. Niedawno wystąpiła w sesji dla magazynu "Another", w której prezentowała przedziwne stylizacje z Marsa rodem. Na gali rozdani statuetek pojawiła się w beżowej bluzce i czarnej długiej spódnicy z tegorocznej kolekcji Lanvin. Jej kreacja była zdecydowanie najoryginalniejsza.