Mój styl zanim stałam się gwiazdą:

Byłam chłopczycą. Nie założyłabym wtedy sukienki. Mówimy o latach 80., kiedy to coraz bardziej modny stawał się hip-hop. Dlatego nosiłam luźne jeansy i wielkie tiszerty. Moja mama ich nienawidziła! Ale potem zaczęłam śpiewać, coraz częściej oglądałam też nagrania The Supremes, czy Tiny Turner. Myślałam sobie wtedy: "Są takie piękne. Chcę być taka jak one."

Akcesoria, bez których nie mogę się obejść:

Kiedy nie mam na sobie moich kolczyków, czuję się naga. Uwielbiam je. Prywatnie zazwyczaj nie noszę bransoletek i naszyjników, ale nigdy nie rozstaję się z kolczykami.

Projektanci:

Alexander McQuen i Jean Paul Gaultier to projektanci, których uwielbiam. Ich ubrania są kobiece, seksowne i nowoczesne. A w salonie z obuwiem Giuseppe Zanotti czuję się jak mała dziewczynka w sklepie z cukierkami! Jestem tam zafascynowana każdą parą butów!

Ikony stylu:

Charlize Theron zawsze wygląda pięknie i niezwykle kobieco. Halle Berry jest zawsze elegancka i bardzo wyrafinowana. Uwielbiam też styl Cher i Diany Ross z lat 70. Kiedy tylko pojawiały się na scenie, budziły niezwykłe emocje - a ja to uwielbiam!

Mój styl prywatnie:

Jest znacznie skromniejszy niż ten sceniczny. Jednak nawet wtedy, gdy zakładam tylko jeansy i tiszert, są to ładne jeansy i ładny tiszert. Nie rozstaję się też ze szpilkami. Nawet wtedy, kiedy jestem na wakacjach i nikt mnie nie widzi, dobieranie ubrań i biżuterii sprawia mi przyjemność. Robię to, bo lubię bawić się modą.