James Piatt projektuje torebki od 2004 roku. Pierwsze modele były odskocznią od architektury, ale reakcja na nie była tak dobra, że James uczynił je jednym ze swoich znaków charakterystycznych. Jego koncept to "ekstremalna klasyka", projekty są przeznaczone dla kobiet odważnych, które nie boją się być widoczne i narażać się na uliczne komentarze i spojrzenia.

Reklama

Torebki są najwyższej jakości, co roku projektant wypuszcza 2 modele w limitowanej liczbie. Na stronie artysty (www.jamespiatt.com ) możemy nie tylko obejrzeć kontrowersyjne modele, ale także je zakupić. Przykładowy koszt różowego karabinu to 379 dolarów. Za torebkę inspirowaną słynnym pieskiem Paris Hilton, Tinkerbell, zapłacimy 317 dolarów.

Piatt nie tylko projektuje torebki. Wymyślne meble i gadżety jego autorstwa świetnie sprzedają się u kolekcjonerów. Przykładowo stolik, który może zakuć kobietę w dyby, jest wariacją na temat stolika kobiety, pop-artowskiego symbolu designu. W ten sposób artysta daje też kobietom przewrotną radę, jak uporać się z bulimią czy anoreksją.

Artysta ma poczucie humoru, bo jedna z jego torebek, właśnie Tinkerbell, jest dowcipnym komentarzem do kobiet, które traktują swoje pieski jak małe laleczki, zabierane ze sobą wszędzie gdzie chodzą. Z kolei torebki-broń są refleksją artysty na temat współczesnej emancypacji kobiet. "To kobiety są nowymi mężczyznami" - mówi nam w ten sposób James Piatt, "to one teraz rządzą".

Kolejną gratką są już nie produkty, a same zdjęcia na stronie, autorstwa Teda Waltona. Estetyczne, pomysłowe, uwodzące oko. Jak to z nagą kobietą leżącą z torebką w dłoni. Przywołuje na myśl plakat filmu "American Beauty". Tylko że modelka leży w ziemniakach…

Choć nie można odmówić mu krytycznego oka, James Piatt na pewno rozsierdzi co bardziej wrażliwe panie. Inne - natychmiast pobiegną po karty kredytowe…