Dziennik Gazeta Prawana logo

Żywe pierścionki robią furorę

2 lutego 2009, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żywe pierścionki robią furorę
Inne
Współczesny design nie uznaje żadnych granic. Upewnia nas w tym przekonaniu Hafsteinn Juliusson, projektant z Rejkiawiku, który jest autorem pierścionków wiecznie zielonych. Jest to biżuteria, która zamiast oczek ma równo przycięte i bardzo zadbane kępki trawy!

O taką biżuterię należy dbać ze szczególną troską. Pierścionki trzeba regularnie podlewać i przycinać. Ponieważ trawa ma mało gleby, z której mogłaby czerpać skłądniki odżywcze, i szybko wyjaławia podłoże, konieczne bywa także nawożenie.

Opakowania, w których sa sprzedawana jest ta oryginalna biżuteria, to miniszklarnie, w których roślinka może się zregenerować, np. po wyczerpującym wieczorze w zadymionym klubie.

Do wyboru są pierścienie w rozmaitych kształtach, prostokątne, okrągłe, a nawet kastety. Artysta, opisując swój nietypowy projekt, stwierdza, że roślinne ozdoby są skierowane przede wszystkim do mieszkańców miast, którym doskwiera brak kontaktu z naturą. Noszenie takiej bizuterii pozwala zbliżyć się do niej i poczuć z nią więź.

Dzieła zaprezentowano szerszej publiczności w kwietniu zeszłego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj