Dziennik Gazeta Prawana logo

Jedz mi prosto z piersi

12 listopada 2007, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do czego może służyć stanik? To pytanie zadali sobie projektanci Triumpha. I stwierdzili, że - oprócz tak oczywistych funkcji jak podtrzymywanie i modelowanie biustu - może także chronić środowisko naturalne i pozwalać na rozkoszowanie się… japońską kuchnią.

W Tokio zaprezentowano niezwykły model biustonosza, który ma w niestandardowy sposób promować tradycyjną kulturę Kraju Kwitnącej Wiśni.

Jest on swoistą wariacją na temat japońskiego stołu. Prawa miseczka stanika to nic innego jak naczynie na ryż, zaś lewa to czarka na zupę. Żeby umożliwić bezproblemowe spożycie posiłku, w bieliźnie znalazły się również specjalne zakładki, w którym można przetrzymywać pałeczki.

W ten sposób producenci bielizny chcą skłonić Japończyków, by używali pałeczek wielokrotnego użytku. Okazuje się bowiem, że przeciętny Japończyk wyrzuca w ciągu roku do kosza ponad 200 par drewnianych pałeczek, a to katastrofalnie odbija się na środowisku naturalnym.

Nie tylko ekolodzy są zadowoleni. Koneserom japońskiej kuchni i damskich wdzięków już cieknie ślinka...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj