Dziennik Gazeta Prawana logo

Co się stało z gustem Jennifer Lopez?

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tylko atakiem ciążowych humorów można wytłumaczyć wybór garderoby, jakiego dokonała Jennifer Lopez na swoją trasę koncertową. Piosenkarka, do tej pory uznawana za jedną z najbardziej stylowych gwiazd, wystąpiła na koncercie w Atlantic City w kompromitującym błękitno-fioletowo-żółtym kompleciku, godnym zaginionego członka Bee Gees.

Zazwyczaj wybiera seksowne, kuse szorciki lub krótkie spódniczki. Tym razem jednak J.Lo postanowiła zmienić styl. Niestety. I założyła coś, co trudno opisać słowami. Zupełnie niemodne spodnie dzwony połączyła z tuniczką o dość dziwnym, szerokim kroju.

Najgorsza była jednak kolorystyka tej szokującej kreacji. Fikuśnie esyfloresy w odblaskowym błękicie z domieszką mdłego fioletu i jaskrawego żółtego to ewidentny gwałt na dobrym smaku. Na coś takiego mogą patrzeć tylko daltoniści.

Kreacja jeszcze gorzej prezentowała się podczas układów choreograficznych. Gwałtowne ruchy potęgowały jej szpetotę, a Jennifer pozbawiały, jej słynnego na całym świecie, seksapilu. Jeśli Jennifer faktycznie jest w ciąży, może powinna dla dobra dziecka i swoich wiernych fanów odłożyć trasę na później?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj