Poranne przymrozki, porywisty wiatr, mała ilość słońca nadają jesieni wyjątkowego charakteru. Choć najprzyjemniej byłoby zawinąć się w koc i rozmyślać jedynie nad wyborem następnej książki czy serialu, to czasem trzeba wyjść z domu. Wtedy często pojawia się problem, bo nie chcemy zmarznąć a praca, studia czy dobre samopoczucie wymagają odpowiedniego ubioru. W tej sytuacji kluczowa staje się przemyślana szafa, dzięki której nie będzie trzeba wybierać. W tym okresie najważniejszą rolę odgrywają odpowiednie składy ubrań oraz umiejętne łączenie poszczególnych elementów, które skutecznie będą chronić przed chłodem.
Sztuka warstwowania, czyli nowoczesna cebulka na jesień
Jesienne dni kojarzą się często z ubieraniem na tak zwaną cebulkę. Kojarzone z dzieciństwa warstwy często nie przywołują pozytywnych wspomnień. Dyskomfort w ruchu, drapiące swetry i grube skarpetki, w ten sposób wyobrażamy sobie taki ubiór. Na szczęście nie musi tak być! Nowoczesne warstwowanie nie oznacza zakładania na siebie przypadkowych ubrań, które nie dość, że są niewygodne to optycznie dodają objętości. Sekret tkwi w łączeniu różnych faktur i grubości materiałów. Idealnym przykładem jest założenie cienkiego, dopasowanego golfu z dzianiny wraz z oversizową, bawełnianą koszulą lub klasyczną marynarką. Na wierzch wystarczy wełniany płaszcz. Taki zestaw pozwala na szybką regulację temperatury, gdy z chłodnej ulicy wchodzimy do nagrzanego budynku. Poza utrzymanym ciepłem uzyskujemy modną i wielowymiarową stylizację.
Czytaj metki. Materiały, które naprawdę grzeją
Założenie z szafy najgrubszego posiadanego swetra niekoniecznie zapewni nam ciepło na cały dzień. To skład z metki powie nam czego możemy się spodziewać. Dlatego też ich czytanie jest podstawą do przetrwania, szczególnie dla tych co szybko marzną. Często używane akryl czy poliester nie pozwolą skórze swobodnie oddychać. Co skończy się na przegrzaniu i poceniu w pomieszczeniach, a później na marznięciu na zewnątrz. Naturalne przędze takie jak wełna czy kaszmir są lepszym wyborem. Warto zapamiętać, że nawet cienki golf wykonany z jakościowego włókna będzie skuteczniejszy niż gruby sweter z sztucznej tkaniny. Dzieje się tak, bo naturalne materiały posiadają doskonałe właściwości termoregulacyjne.
Siła dodatków. Szalik, czapka i obuwie
Minimalistyczny outfit nabiera wdzięku i wyrazu z odpowiednio dobranymi dodatkami, które jesienią pełnią podwójną funkcję. Nadają stylizacji charakteru i stanowią pierwszą barierę ochronną przed mroźnym wiatrem. Duży i gruby szal, którym można się opatulić to niezbędny element jesiennej szafy. Warto dodać do niego skórzane lub wełniane rękawiczki, dzięki którym nasze dłonie nie będą zaczerwienione i przesuszone. Ważnym elementem jest również obuwie. Aby uniknąć przemarzniętych i obolałych nóg po całym dniu, dobrze jest postawić na buty z grubszą, izolującą podeszwą. Wygodne skórzane botki, sznurowane trzewiki czy klasyczne, długie kozaki nie tylko dbają o temperaturę organizmu, ale i świetnie uzupełniają jesienną stylizację.
