Dominika Gawęda w nietypowym nakryciu głowy zagościła już u nas w weekend. Postanowiliśmy pójść za ciosem i przyjrzeć się strojom młodziutkiej wokalistki. Mamy nieodparte wrażenie, że za każdym razem, gdy wie, że będzie fotografowana stara się wywrzeć na otoczeniu piorunujący efekt. Ale niestety - stare przysłowie pszczół mówi, że co za dużo, to niezdrowo.
Zdjęcie z lewej:
Szokujące zestawienie kolorystyczne - aż kłuje w oczy! Dominika przypomina wielką landrynę, którą ma się ochotę polizać. Ciekawe, czy ktoś się skusił?
Zdjęcie w środku:
Nasuwa się nam pytanie: z jakiej przyczyny długonoga kobieta zakłada takie buty! Raciczki skracają nogi, powodują, iż wydają się one być znacznie masywniejsze, niż w rzeczywistości są. I
jeszcze jedna kwestia: co Dominika ma na piersi? Stawiamy, że jest to medal bezguścia.
Zdjęcie z prawej:
Słynna już prześwitująca bluzka Dominiki ukazała to, co gwiazda ma najlepszego, czyli piersi. Reszta stroju była stanowczo zbyt pretensjonalna. I ta torebunia...
Zdjęcie z lewej:
Tu Dominika przeszła samą siebie. Dziwaczny welon jeszcze byłby do wybaczenia, gdyby nie towarzyszył mu kostium kąpielowy, ozdobiony brązowym pasem. Strój był dziwaczny, nienaturalny i po
prostu śmieszny.
Zdjęcie w środku:
Ojoj, babuszka, babuszka... co prawda stylizacja Dominiki pasowała do klimatu pokazu, ale odnieśliśmy wrażenie, że wokalistka założyła to coś na głowę tylko po to, by zaszokować
wszystkich gości imprezy.
Zdjęcie z prawej:
Dominika najwyraźniej przeczytała, że kapelutki są teraz w modzie. I założyła jeden z nich... efekt jak zwykle przeszedł najśmielsze oczekiwania. Znowu minus - gwiazda się
przestylizowała.