Przepis zakazujący kobietom przywdziewania męskich strojów – a więc przede wszystkim noszenia spodni – został ustanowiony w 1800 roku przez szefa paryskiej policji – donosi „Daily Telegraph”. Od tego czasu zapis skutecznie opierał się próbom jego zniesienia.
Zgodnie z prawem każda Paryżanka pragnąca wystąpić w męskim przyodziewku musiała zgłosić się na komendę po pisemne upoważnienie. Po 2 latach uczyniono wyjątek dla pań jeżdżących
konno (pod warunkiem, że trzymały lejce). 107 lat później kolejne odstępstwo objęło panie jeżdżące na rowerze „lub trzymające jego kierownicę”. Przepis oparł się
próbom obalenia w 1969 roku podjętym na fali globalnego ruchu na rzecz równouprawnienia. Nie zmieniła go tez interwencja jednego z posłów w 2003 roku. Jak upomina profesor prawa i obrończyni
praw kobiet, autorka książki „Le Droit des Femmes" (prawa kobiet, Evelyne Pisier, zapis jest nagminnie łamany przez… paryskie strażniczki prawa - policjantki, które innym
przepisem zobowiązane do noszenia spodni.
____________________________
>>> To mężczyźni jako pierwsi wyznają
miłość
>>> Przegrzebali wysypisko, by znaleźć
obrączkę
>>> Czy można pokochać swoją teściową?