Szkoda ci w półmroku, ba, nawet w ciemnościach tracić z oczu pięknej i seksownej bielizny? I na to znajdzie się sposób. Tej bielizny nie ukryją nawet egipskie ciemności. Gdy zapada zmrok, stanik i majteczki jarzą się bowiem białym światłem. Czy fosforyzująca bielizna stanie się hitem?
Na nietypowy pomysł wpadła Australijka Jan Hawley. 55-letnią projektantkę zainspirowali dorastający synowie, którzy prosili ją o wyjątkowo seksowny projekt. Jak przekonuje Hawley, cała pikanteria kompletu Glow In The Dark Underwear polega na tym, że po zgaszeniu świateł nikną paski i ramiączka – rozjarzają się jedynie trójkątne kawałki materiału osłaniające strategiczne miejsca na mapie kobiecego ciała. A światło ma w założeniu wnieść trochę zabawy do sypialni. Chyba się udało, gdyż bielizna cieszy się ponoć sporym zainteresowaniem. Jest do kupienia w Ameryce i kilku europejskich krajach.
>>> Zostań niewolnicą miłości
>>> Zwiąż mnie, tylko mocno...
>>> "Nie będę projektowała dla grubych
kobiet"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl