Wychowanie dzieci podlegają modom i zmianom zainspirowanym aktualnym przeobrażeniom społecznym. Do niedawna panowało przekonanie, że tylko tzw. "bezstresowe wychowanie" oparte na bezwarunkowej akceptacji wszystkich zachowań dziecka, braku jakichkolwiek granic i nakazów, jest w stanie wychować szczęśliwego i wartościowego dorosłego człowieka. Niestety okazało się, że zbyt duża wolność i brak jakichkolwiek zasad czy ram zachowania nie wpływa dobrze na dziecko, które w świecie bez struktury nie ma drogowskazów, którymi mogłoby się kierować. W konsekwencji dzieci wychowywane bezstresowo wcale nie były szczęśliwe, a ilość problemów wychowawczych jakie sprawiały zaczęła przerastać zrozpaczonych rodziców.

Reklama

Teraz, kiedy z wielu źródeł płyną potwierdzenia tego, że bezstresowe wychowanie nie przynosi oczekiwanych rezultatów, do łask powracają tradycyjne metody wychowawcze w nowoczesnej odsłonie. Na czym to polega?

Bogatsi w doświadczenia poprzednich pokoleń, współcześni rodzice coraz częściej decydują się na model wychowa będący kompromisem, pomiędzy musztrą i rygorem a brakiem zasad i niczym nieograniczoną swobodą. Zdaniem psychologów, dziecko potrzebuje bowiem nie tylko akceptacji, ale i poczucia bezpieczeństwa, które zapewnia mu świadomość, że to rodzice kontrolują sytuację. Dziecko, które ma wyznaczone jakieś zasady postępowania i zna reguły, które wyznaczają jego rodzice, czuje się znacznie pewniej i bezpieczniej niż to, które nie ma stawianych granic i nie może kierować się żadnymi wskazówkami od swoich rodziców.

W wychowaniu jednak, bardziej niż w jakiejkolwiek innej dziedzinie życia, najważniejszy jest umiar. Tak jak nadmierna swoboda, tak i zbyt duże ograniczenia będą miały negatywny wpływ na dziecko. Bezwarunkowa miłość i akceptacja dziecka (nie jego zachowań), uwzględnianie jego potrzeb i okazywanie szacunku połączone z konsekwencją, wyznaczaniem pewnych reguł oraz autorytetem rodzicielskim, to najlepsza droga do tego, by wychować szczęśliwego, znającego swoją wartość ale i szanującego innych człowieka.