Przede wszystkim uczulamy: nie mów dziecku, że w przedszkolu nie będzie mamy - to tylko wzmocni niepokój dziecka i jest spore ryzyko, że myśl o pierwszym dniu w nowym miejscu odbije się wręcz na zdrowiu malucha. Rozmawiaj z dzieckiem o nowej sytuacji, która go czeka, ale rób to w sposób radosny i optymistyczny. Nie przesadzaj z zachwalaniem przedszkola: "Będą tam świetne zabawki, fajni koledzy, a pani wychowawczyni będzie tak miła jak ciocia", ale też nie zniechęcaj malucha, mówiąc np.: "To nie jest takie straszne", "Nie wiem, czy sobie poradzisz" lub pytając: "Czy nie boisz się?".

DWA TYGODNIE PRZED STARTEM

Pamiętaj, twoje dziecko ma czuć radość, że idzie do przedszkola. Ale zanim tam pójdzie i zostanie na cały dzień, warto abyście na dwa tygodnie przed rozpoczęciem roku poszli tam razem. Nie chodzi o to, by od razu zaglądać do środka i zapoznawać się z każdym przedszkolnym zakamarkiem, ale o to, by dziecko zobaczyło budynek, w którym mieści się przedszkole, pobawiło się na placu zabaw. Spróbuj oswoić malucha z myślą, że to nowe miejsce, do którego codziennie będzie przychodził, istnieje naprawdę i jest przyjazne. Z czasem możesz poprosić woźną, kucharkę albo samą panią dyrektor, by wpuścili was do środka: dziecko będzie miało szansę zapoznać się z kolorowym wnętrzem sal i wielkością pomieszczeń.

W większości przedszkoli organizowane są zajęcia adaptacyjne dla dzieci i rodziców, z których warto skorzystać. Dziecko ma szansę poznać wówczas przynajmniej część dzieci, z którymi będzie w grupie, oraz panią wychowawczynię.

TYDZIEŃ PRZED STARTEM

Zakupy to bardzo fajna rzecz - ty to wiesz, niech wie to również twoje dziecko. Zabierz więc je do sklepu i pozwól mu wybrać kapcie, worek, szczoteczkę do zębów oraz kubeczek. Nawet jeśli kolor kapciuchów tobie niekoniecznie się spodoba - nie protestuj. Niech maluch czuje, że to jego wybór.

czytaj dalej


Jeśli dysponujesz czasem i zdolnościami manualnymi - kup materiał i kolorowe aplikacje (w drogeriach mnóstwo jest takich dodatków) i sama uszyj worek na kapcie. Nie musisz przy tym cały czas rozmawiać z dzieckiem o przedszkolu - pamiętaj: co za dużo, to niezdrowo, ale z pewością ten czas upłynie ci miło, a dziecko będzie czuło, że mama robi dla niego coś specjalnego i niepowtarzalnego - coś, czego nie będzie miał żaden inny przedszkolak.

DZIEŃ PRZED STARTEM

Wieczorem spakuj wszystkie niezbędne rzeczy do przedszkola, które miałaś zapisane w ramach wyprawki. Przygotuj również ubranie dla dziecka. Jeśli twojemu synowi lub córce sprawia frajdę wybieranie sobie ubranek, pozwól mu na to. Kto wie, może w małej główce kryje się wielka koncepcja na wygląd tego dnia...

UWAGA! Nie powtarzaj dziecku już niczego o przedszkolu - chyba, że samo zapyta. Postaraj się, by zasnęło spokojnie: przeczytaj mu jakąś bajkę, włącz płytę z muzyką, pogłaskaj je.

60 MINUT PRZED STARTEM

Rano się nie spiesz. Dobrze by było, gdybyś ustawiła budzik ciut wcześniej - tak, byś miała czasowy zapas. Ubierz dziecko i zjedzcie małe śniadanie (pamiętaj, że w przedszkolu maluch dostanie II śniadanie).

Nie zapomnij o ubranku na zmianę - czasem się przydaje, gdy np. dziecko zamoczy się lub zabrudzi na placu zabaw albo obleje zupą mleczną. Wystarczy, że weźmiesz dodatkowe majteczki, spodenki i parę zapasowych skarpetek.

Pozwól dziecku wziąć jakąś maskotkę - w większości przedszkoli jest to tolerowane przynajmniej w pierwszych dniach.

czytaj dalej


TRZY, DWA, JEDEN .... START

No i stało się. Jesteście w przedszkolnej szatni - i czas na być może pierwsze dłuższe rozstanie. NIE PANIKUJ, NIE PŁACZ, nie dopytuj dziecka, czy wszystko w porządku. Rozbierz je i trzymając za rękę,zaprowadź do sali. Jeśli jest taka możliwość, zostań z nim na kilka godzin i przyglądaj się z boku, jak się bawi z dziećmi. Nie wymykaj się. Jeśli nie możesz zostać - powiedz dziecku, że idziesz do pracy i wrócisz po np. po podwieczorku. Unikaj sformułowań typu: "Niedługo przyjdę" - bo to dla dziecka może być abstrakcją, a nawet lękiem, że mama nie przyjdzie wcale.

Jeśli twoje dziecko zacznie płakać, krzyczeć i kurczowo się ciebie trzymać, a ty naprawdę nie możesz zostać dłużej - poproś o pomoc wychowawczynię. Ona z pewnością znajdzie sposób, by zaciekawić czymś dziecko.

Co tu dużo mówić - rozstania z maluchem są trudne. Jednak musisz mieć świadomość, że to pierwsze może się paradoksalnie okazać najłatwiejszym. Jeśli twoje dziecko nie zdoła się zaadoptować, każdy następny dzień może być przez jakiś czas dość traumatycznym przeżyciem (oczywiście to najgorszy scenariusz).

A PO KILKU MIESIĄCACH ...

W naturalnym procesie aklimatyzacji przez pierwsze tygodnie dziecko będzie się (z pomocą nauczycielek i twoją) oswajało: poznawało zwyczaje, zabawy, "wymagania" pani, przyzwyczajało do stałych godzin posiłków, integrowało z grupą. Po kilku miesiącach będzie już w pełni przyzwyczajone. A rozstania nie będą problemem. Po tym czasie z pewnością usłyszysz także od swej pociechy, że np. Zosia jest "najulubieńszą" koleżanką, a Franek "najulubieńszym" kolegą. A pani... jest najwspanialsza na świcie i wszystko wie najlepiej.

e-dziecko
________________________________________________

NIE PRZEGAP:

>>> 12-latka prostytuowała się, by kupić chipsy
>>> Przez Facebooka zoperowała sobie nos
>>> Dziecko o ośmiu kończynach uznane za bóstwo