Nikt nie lubi wizyty u dentysty. Jednak od osoby dorosłej można wymagać (przynajmniej teoretycznie), że weźmie się w garść, kurczowo zaciśnie dłonie na poręczach fotela i wytrzyma każdy ból. A co z dzieckiem? Zęby wyleczyć trzeba, ale sam widok przerażenia w oczach naszej pociechy i łez spływających po policzkach może być nie do zniesienia. O wrzaskach, które ściągną personel pracujący w przychodni na innym piętrze, by sprawdzić co się stało - nawet nie ma co wspominać.

Mamo, jak ja nienawidzę borowania!

Dziecko może wpaść w panikę już na sam widok wiertła. Nie jest to jednak jedynie problem zepsutego popołudnia. Wywołany w ten sposób u dziecka strach może utkwić w jego pamięci na całe życie. Co zrobić, by oswoić twoje dziecko z dentystą? Czasem pomaga porównanie: "skoro mamusia się nie boi, to przecież nie może być nic strasznego", za przykład można też podać starsze rodzeństwo, ale pod warunkiem, że rzeczywiście nie boi się wizyty u dentysty. Pomóc może także perspektywa nagrody: "jak będziesz dzielny, dostaniesz nową grę komputerową". Nie chodzi o przekupstwo, a o zapewnienie dziecku przyjemności po tym, jak musiało znosić ból.

Bardziej radykalnym sposobem jest podanie dziecku gazu rozweselającego podczas zabiegu. Sedecja wziewna, bo tak nazywa się proponowana tu metoda, zyskuje coraz większą popularność. Zabieg wprowadza dziecko w stan przyjemnego oszołomienia i ogólnego rozluźnienia. Sprzyja podaniu znieczulenia i samemu przeprowadzeniu zabiegu.

Strach przed dentystą może pozostać na całe życie

Gazu rozweselającego używa się także przy leczeniu dorosłych, ale niwelowanie bólu i nieprzyjemnych odczuć u dzieci jest szczególnie istotne.

"W leczeniu dzieci wymagane jest zupełnie inne podejście. Przede wszystkim ze względu na bliski zeru próg tolerancji na ból, a także silny stres, jaki dzieci odczuwają przed wszystkim, co nieznane. Aby zapobiec negatywnym skutkom wizyty u dentysty, którymi są zarówno stres, jak i ból, jak również ogólne zniechęcenie do stomatologa, które z wiekiem może przerodzić się w dentofobię, coraz częściej stosuje się w leczeniu dzieci sedację podtlenkiem azotu i tlenem" - wyjaśnia Wojciech Fąferko, lekarz stomatolog z Centrum Stomatologii i Implantologii Dentim Clinic.

Sedacja może być przeprowadzona tylko za zgodą małego pacjenta (łączy się z założeniem maseczki na twarz). Zabieg jest całkowicie bezpieczny, wskazany szczególnie w przypadku dzieci cierpiącymi na astmę i ADHD, chorobami serca, nadciśnieniem. Sedacja nie jest refundowana przez NFZ, ale jeśli pocieszanie i trzymanie za rączkę w czasie zabiegu nie działa, warto zainwestować w pewniejsze rozwiązania.