Heidi przyznała, że tym razem walka o zrzucenie pozostałych po ciąży kilogramów jest znacznie cięższa niż dotychczas. Gdy na świat przyszły jej poprzednie dzieci: 5-letnia Leni, 4-letni Henri i 3-letni Johan, Klum bez większych problemów odzyskiwała swoją figurę supermodelki.

Reklama

DOPADŁ JĄ KOSZMAR MATEK

Jak donosi serwis contactmusic.com, tym razem przychodzi jej to znacznie trudniej. „Nie powiedziałabym, że wróciłam do swoich dawnych kształtów. Wszystko się zmienia, gdy się starzejesz. Inaczej było podczas mojej pierwszej ciąży, gdy miałam 31 lat, a inaczej jest teraz, gdy jako 36-latka urodziłam czwarte dziecko” – przyznaje Klum. Modelka nie ma jeszcze wielkich powodów do zmartwień gdyż jej córeczka Lou przyszła na świat zaledwie w zeszłym miesiącu. Ale ściśle przestrzega diet, zakładając, że jeśli nie zadziała od razu, na zawsze straci dawne kształty. „Myślę, że jeśli czekasz zbyt długo, to dodatkowe kilogramy zostają już na zawsze. To mnie motywuje do wysiłku” – mówi słynna piękność. Do tej pory Heidi Klum pełniła rolę nieformalnej ambasadorki macierzyństwa w wymagającym świecie show-biznesu. Była żywym dowodem na to, że można rodzić kolejne dzieci i cieszyć się życiem rodzinnym, nie rezygnując z kariery i oszałamiającego wyglądu. Ciekawe, czy jej ostatnie wyznania nie zniechęcą potencjalnych kandydatek do zostania mamami.

______________________

NIE PRZEGAP:

>>> Miłosne rady prosto od Michelle Obamy
>>> Skąd się bierze kryzys po 4 latach związku?