Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie każda 13-latka jest lolitką"

30 września 2009, 18:07
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"13-latki same pchają się do łóżka" - te słowa Doroty Stalińskiej zmroziły krew w żyłach tysięcy kobiet, matek, rodziców. Roman Polański, którego w ten sposób broniła aktorka, podzielił Polaków. Niektórzy w emocjach zatracili jednak zdrowy rozsądek. Katarzyna Kolenda-Zaleska, mama nastolatki, jest oburzona. "Nie każda 13-latka jest lolitką" - mówi dziennikowi.pl.


Mnie słowa Doroty Stalińskiej poraziły. Jaki to jest w ogóle argument?! Używając takiej retoryki, sprowadzamy patologię do normalności. Zdarzają się 13-latki, które "same pchają się do łóżka", ale to zawsze jest patologia. Dyskutując wokół sprawy Romana Polańskiego, nie można zapominać, że ta dorosła dziś kobieta była jedynie dzieckiem. Dzieckiem, które - jak wynika z zapisu zeznań - przeżyło straszną traumę.


Mnie takie uogólnienie oburza. Bardzo uważnie obserwuję, co dzieje się w otoczeniu mojej córki. W tym wieku wpływ środowiska bywa tak silny, że czasem rodzice mogą przeoczyć istotne sygnały. Przyglądam się koleżankom córki, często bywają w naszym domu i przyznam, że nie zauważyłam wśród nich rozbuchania seksualnego, o którym mówi pani Stalińska. Nie można głosić w publicznej debacie, że każda 13-latka jest lolitką, bo to nieprawda.


Wierzę, że mogą być do pewnego stopnia czynnikiem łagodzącym okoliczności, ale w żadnym razie rozgrzeszeniem. Sądzę, że normalny mężczyzna takich rzeczy po prostu nie robi. Raz - bo to jest niemoralne, dwa - bo w ten sposób można skrzywdzić dziecko, którym 13-, 14-, 15-latka ciągle przecież jest. Nie mieści mi się w głowie, że kobieta, w dodatku matka, która chwali się, że jest dla swojego dziecka autorytetem, może głosić, że jest inaczej...


Dorosły człowiek, który idzie do mediów, ma jakieś nazwisko i coś sobą reprezentuje, powinien wskazywać jako przykład raczej te "latarnie", a nie patologie. Są jakieś wartości, które trzeba promować. Zwłaszcza będąc osobą publiczną. Dla mnie taką wartością jest zasada, że dzieci się nie krzywdzi. 13-latka to tylko dziecko. Niezależnie od tego, jak wygląda, jak jest dojrzała fizycznie, jak sama się postrzega. Taki argument nigdy nie powinien był paść.


Co ciekawe, nie zauważyłam w środowisku mojej córki dużego zainteresowania tym filmem. Ja widzę, czym ona żyje. Owszem, są koledzy, ale w taki sposób, który nie budzi mojego niepokoju. Co więcej - córka właściwie nie jeździ po centrach handlowych. Ma tak dużo zajęć, że nawet gdyby chciała, to nie ma kiedy.

________________________________________________


>>> Polki szukają tatusia
>>> Z tymi mężczyznami nie wolno ci się wiązać!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj