"Jest już dzień bez samochodu i dzień bez papierosa, ale wprowadzenie dnia wegetariańskiego miałoby dużo większe konsekwencje niż wszystkie opłaty od emisji dwutlenku węgla razem wzięte i planecie pomogłoby dużo bardziej" - napisała BB do swojego prezydenta.
"Sektor hodowlany odpowiada za znaczne emisje gazów cieplarnianych, co ma bezpośredni związek z ociepleniem klimatycznym, zanieczyszczeniem gleby oraz wód gruntowych i stanowi ogromne marnotrawstwo, bo blisko jedna trzecia produkowanych na świecie zbóż jest przeznaczana na paszę dla zwierząt hodowanych na mięso" - podkreśla BB.
NIE JEDZCIE NICZEGO, CO MA OCZY
Aktorka dowodzi, że rezygnacja ze spożywania mięsa jest także "najlepszym sposobem zaprotestowania przeciwko nieludzkim i barbarzyńskim warunkom we wszystkich hodowlach oraz podczas transportu czy uboju miliardów zwierząt przeznaczanych co roku do zjedzenia".
To nie pierwsza interwencja Bardot w sprawie obrony zwierząt. W tym roku, w lipcu zwróciła się do Carli Bruni, żony Sarkozy'ego, by wpłynęła na swojego męża w sprawie zakazu corridy.
________________________
NIE PRZEGAP:
>>> Seks rodem z Wysp Brytyjskich
>>> Czy tatuaż u kobiety jest seksowny?
>>> Najbardziej ekstremalne ciała na świecie