Święta spędzam cudownie. Odwiedziłam moje rodzinne miasto, gdzie mogę wspominać moje dzieciństwo i młodość. Nie będę opowiadać o żadnym jajeczku, bo niektórzy w mojej rodzinie mają problemy zdrowotne i takich rzeczy jeść nie mogą. Na pewno nie będziemy im dokładać majonezu, a potem wieźć na pogotowie i jeszcze tam ludziom głowę zawracać! Najważniejsze jest, żeby usiąść wspólnie przy stole, popatrzeć na siebie i znaleźć dla siebie trochę czasu.
To nie ja jestem w rodzinie odpowiedzialny za organizację świąt, także nie znam szczegółów. Ale na pewno spotkam się z moimi bliskimi. Będziemy robić to, co zazwyczaj robi się w Wielkanoc: jeść jajka i wszystko, co się wokół nich znajduje, przy założeniu, że jest jadalne, no i odpoczywać. Absolutnie nie zamierzam pracować, święta to dla mnie błogie lenistwo. Dlatego też nie mam nawet żadnych konkretnych planów.
: Wyjeżdzam z moją rodziną w Beskidy, mam nadzieję, że pogoda będzie naprawdę wiosenna. Święta spędzimy przy suto zastawionym stole, z szynkami, mięsami, babami, oczywiście będzie też święconka. Wspólne posiłki przy stole są ważne, ale dla relaksu planujemy z rodziną także urządzić sobie sporo pieszych wycieczek po górach.
Święta, jak co roku, spędzę na wsi w gronie rodzinnym, w domu. Na pewno zamierzam ugotować żurek z białą kiełbasą i mnóstwo innych wielkanocnych pyszności.
Wyjeżdzam do mojej babci na wieś na Przegórzu Sudeckim, a tam jest po prostu cudownie. Zwłaszcza przy tak pięknej pogodzie, jaką mamy w tym roku!
Ja w ogóle nie obchodzę żadnych świąt i tak też będzie w tym roku.