Dziennik Gazeta Prawana logo

Która gwiazda byłaby najlepszą call girl?

7 stycznia 2009, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Która gwiazda byłaby najlepszą call girl?
Inne
Słynna w Nowym Jorku opiekunka pań do towarzystwa Kristin Davis pokusiła się o swój własny ranking najbardziej gorących pań w showbiznesie. Przeczytaj, która ze słynnych gwiazd zarobiłaby u niej najwięcej za godzinę spotkania z klientem i jaka byłaby to kwota.

Dobrze znana w manhattańskim środowisku Madame Kristin Davis prowadzi agencję luksusowych pań do towarzystwa. Podczas wywiadu dla nowojorskiego pisma "Steppin’ out" zapytano ją, która ze słynnych amerykańskich celebrities mogłaby u niej być gwiazdą numer jeden.

Davis za bardzo gorącą uznała . Ta, dzięki swojej urodzie dziewczyny z amerykańskiego collegu, mogłaby zainkasować nawet do 3000 dolarów za godzinę spotkania.

Jednak na czele jej listy uplasowała się , a to zapewne dzięki swojej posągowej urodzie i naturalnie obrzmiałym wargom. Madame za godzinę z Angie żądałaby 2000 dolarów, jednak na pewno nie wynajęłaby jej na mniej niż 4 godziny, więc ostateczny zysk byłby większy niż w przypadku żony Toma Cruise’a.

Jeszcze w okolicach satysfakcjonującej kwoty znalazły się Britney Spears, najwyraźniej wciąż marzenie mężczyzn w średnim wieku, po tym jak znowu wyszła na prostą. W czasie kiedy Britney miała ogoloną głowę, zarobiłaby tylko połowę tej kwoty…

Również Melania Trump i , znalazłyby się wśród jej najlepszych dziewcząt.

Jako zupełne nieatrakcyjną dla swoich wymagających klientów, pani Davis uznała Sarę Palin, gubernator stanu Alaska, która w niedawnej kampanii prezydenckiej ubiegała się o fotel wiceprezydenta z ramienia Partii Republikańskiej. "Nie miałabym żadnych zamówień na nią. Jest słodka, ale nie w guście moich klientów. Mogłaby pracować dla tańszej agj operacji zarobiłaby nawet 300 dolarów za godzinę" - rozkłada ręce Madame.

Dobrą informacją dla pań martwiących się, że jeszcze nie miały żadnej operacji plastycznej, jest fakt, że nie mają wcale wzięcia. Z doświadczenia Madame wynika, że mężczyźni z klasą nie lubią sztucznych kobiet. Silikonowe usta i plastikowe piersi zupełnie nie budzą zainteresowania.

Słynna "menadżerka" ma zamiar wydać książkę opisującą swoją działalność w branży. Ustalono już tytuł "The Real Sex in the City: True Tales of the Manhattan Madam", który zapowiada się rzeczywiście obiecująco zarówno dla prasy, jak i dla czytelników. Davis być może ujawni w niej nazwiska słynnych i oficjalnie bardzo porządnych panów, którzy mieli u niej otwarte konto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj