16-letnia Hayley znalazła swojego ojca w domu na podłodze, gdy był już tak pijany, że ledwo oddychał. Szybko zadzwoniła do byłej żony dawnego gwiazdora "Baywatcha" i wezwała pogotowie, tym razem nie plażowe. W tym czasie musiała mocno policzkować zapitego Hasselhoffa, żeby utrzymać go w przytomności do czasu przyjazdu karetki.

Reklama

OBY TO SIĘ KIEDYŚ ŹLE NIE SKOŃCZYŁO...

Pewne źródło powiedziało "The Sun", że w ciągu ostatnich kilku lat to już siódme zatrucie alkoholowe aktora. Ile jeszcze ich trzeba, żeby 57-letni David w końcu zaczął się leczyć?

Drużyna PR-owa aktora potwierdziła jego weekendową niemoc, jednak zamiast zapewnić o leczeniu, oświadczyła, że była żona Davida wyolbrzymiła całą sprawę. David oczywiście żałuje całego incydentu, ale już czuje się dobrze. Podobno aktor wytrzeźwiał na tyle, że następnego dnia pojawiał się na 80 urodzinach swojego ojca.

To nie pierwszy kompromitujący incydent Hasselhoffa związany z piciem. Dwa lata temu Internet obiegło nagranie, na którym aktor leży pijany na ziemi próbując zjeść hamburgera. Film nagrała jego druga córka, i był to – jak oświadczył aktor – taki eksperyment mający na celu pokazanie mu, jak zachowuje się po pijaku.

Gratulujemy aktorowi dobrych pomysłów i pomocnych zawsze córek.