Nie potrzeba wiele, by uszcześliwić kobietę. Co zatem może zrobić mężczyzna, aby "zarobić sobie" kilka dodatkowych punktów u swojej ukochanej? Zapewniamy: tylko kilka niewinnych drobiazgów. Jakich?
Przejrzyj dokładnie listę obowiązków swojej partnerki. Jest na niej coś, co mógłbyś zrobić za nią? Jeśli tak, to nie wahaj się i to zrób. Przykład? Pastowanie podłogi. Już słyszę oburzone głosy samców, że przecież wyręczają swoje panie w pracach domowych. Tak, ale . Wtedy kobieta będzie mogła poświęcić więcej czasu przyjemnym sprawom. Na przykład... tobie!
Kobiety doskonale zdają sobie sprawę, że zakupy to dla mężczyzn katorga. To nie musi być nic wielkiego: kup jej w kwiaciarni mały kwiatek doniczkowy z ozdobą w kształcie motyla albo jej ulubioną gazetę. Będzie mile zaskoczona, że w natłoku spraw pamiętałeś o tym, co lubi i chciałeś jej sprawić przyjemność.
Wyślij jej w ciągu dnia pracy (chociaż nie wiem, jakbyś był ciężko zapracowany) sms-a z tekstem: "". Koniecznie
musi być coś o tym, co na siebie włożyła. Oczywiście, do kłamstwa nie namawiamy, ale czy naprawdę uważasz, że twoja pani ucieszyłaby się, gdybyś napisał "". No właśnie...
Po bilety na ważny mecz czy koncert potrafisz ustawić się w kolejce już na miesiąc przed tym doniosłym wydarzeniem? . Nie musisz prowadzać ukochanej do najdroższych knajp w mieście, wystarczy, że będzie to jakaś oryginalna, mała, np. chińska restauracyjka. Nawet jeśli taki romantyczny gest zdarza ci się raz do roku, to uwierz: kobieta pamięta to przez długie, długie miesiące...