Edyta Górniak zaczyna być porównywana do Violetty Villas, wspaniałej wokalistki, która nie poradziła sobie z codziennością i popularnością. Do tego, że Edyta pozuje z poduszką pod sukienką, już się przyzwyczailiśmy.
A jak z całą tą sytuacją czuje się mąż i menedżer Górniak, Dariusz Krupa? Coraz trudniej przychodzi mu upieranie się, że Edyta to wspaniała wokalistka z potencjałem. W "Twoim imperium" czytamy wypowiedź osoby z produkcji "Jak oni śpiewają":
To dosyć ostre słowa, ale patrząc na to, jak zachowuje się diwa, trudno dziwić się jej mężowi. Mężczyźni, zwłaszcza żonaci i odpowiedzialni za swoje związki, muszą się czuć w takich sytuacjach wyjątkowo niekomfortowo. Tym bardziej że mają świadomość, iż druga połówka "popisuje" się przed całkiem dużym audytorium.