Ślubna bielizna różni się od codziennej niewiele. Jednak w dniu własnych
zaślubin każda z nas chce wyglądać jak królewna - nie tylko z wierzchu.
Wybierając bieliznę pod białą suknię, pamiętaj, że ma nie tylko zdobić. by ponętnie wypływał z
gorsu sukni. Tylko 5 proc. Polek nosi biustonosz w odpowiednim rozmiarze. Ślub jest doskonałą okazją do zmiany - w końcu od teraz
wszystko będzie nowe.
Powodzeniem wśród panien młodych cieszą się gorsety. Są nie tylko szalenie seksowne, ale takżę pięknie modelują sylwetkę. Dzięki nim każda świeżo upieczona żonka ma talię osy.
Jeżeli decydujesz się na kreację obcisłą, skuś się na stringi lub bieliznę bezszwową. To samo tyczy się gołych pleców - absolutnie nie daj się namówić na biustonosz, którego zapięcie będzie wystawało z dekoltu! W sklepach znajdziesz samonośne
biustonosze z silikonu, które dosłownie przykleja się do piersi. Trzymają się dobrze, a w ogóle ich nie widać.
Bądź dość surowa w doborze bielizny pod suknię ślubną, bo może naprawdę zepsuć ci zabawę na weselu! Nie ma nic gorszego niż odpinające się ramiączka biustonosza.
Do ślubnej bielizny zaliczamy także . Ten superseksowny dodatek ma nie tylko kusić męża, ale także unieruchomić pończochy. Oczywiście warto zdecydować się na
samonośne, jednak nie każda pani je lubi, wcale nie jest łatwo znaleźć odpowiednie do swojego wzrostu i obwodu uda, a poza tym mają tendencję do zsuwania się ze szczupłych nóg. Pończochy
tradycyjne będą więc doskonałą alternatywą, a pas - rozgrzeje i tak już rozochoconego żonkosia