Wykonywanie tatuażu polega na nakłuwaniu skóry i wpuszczaniu barwnika za pomocą specjalnej igły. Ponieważ jednak przy zabiegu ingeruje się w skórę, , bo zarówno tatuowany, jak i tatuator łatwo mogą złapać chorobę przenoszą przez krew. Oczywiście . Warto jednak wiedzieć, że takie niebezpieczeństwo istnieje.
Ostatnio musiała sobie o nim przypomnieć Amy Winehouse, piosenkarka znana z zamiłowania z narkotyków, alkoholu i tatuaży właśnie. Okazało się
bowiem, że .
"Jestem profesjonalistą i wiem, jakie ryzyko niesie ze sobą mój zawód – zapewniał i uspokajał Hate. Zawsze stosuję wszelkie środki ostrożności. " - powiedział.
Hate przez . Jak podaje "The Sun", wśród nich znajdują się m.in. dobry znajomy Winehouse Pete Doherty i przebywający obecnie w londyńskim więzieniu muzyk zespołu Culture Club, Boy George.
"" – tłumaczy się Hate. "Jednak niektórzy z moich bliskich przyjaciół wiedzieli, co mi dolega. Nie rozumiem, czemu miałbym denerwować klientów takimi informacjami".
Póki co nie wiadomo, czy do klientów Hate'a należała również Amy Winehouse (która kategorycznie odmówiła poddania się badaniom), trzeba się z tym jednak liczyć. Jeśli tak, to może mieć poważny problem. A jeśli osoba wykonująca tatuaż jest jego nosicielem, możliwość zakażenia wzrasta.