Potocka na łamach kolorowego tygodnika opowiada o swoim życiu, córkach, o diecie, którą zmuszona jest stosować ze względu na alergię, na jaką cierpi. I właściwie byłby to jeden z wielu zwyczajnych wywiadów z gwiazdą, gdyby nie to, że
Tygodnik zapytał, czy żałowała swojej decyzji o rozstaniu z Ciechowskim (przypomnijmy, muzyk wdał się w romans z gosposią, wtedy żona wystawiła mu
za drzwi walizki). - mówi gwiazda.
Odkrywa także część prawdy na temat śmierci muzyka. ", pilnowałam, by nie zaniedbywał leczenia. Miał osobistego kardiologa, wspaniałego doktora
Piotra Żelaznego. Od czasu naszego rozstania ani razu się u niego nie pojawił. - zastanawia się Potocka.
Dostaje się Annie Ciechowskiej, kobiecie, która zajęła jej miejsce u boku Grzegorza: - wzdycha na łamach tabloidu.
Widać, że czas nie leczy wszystkich ran, a na pewno nie pozwala niektórym zapomnieć o tym, co było złe. Refleksje Potockiej są jednak niezwykle gorzkie.