Ten nietypowy kurs odbywa się na uniwersytecie w Poczdamie. Jako że - aby namiętność nie wygasła - trzeba ją umieć pielęgnować, . Podczas 2 tygodni "lekcji" uczestnicy będą
się uczyć, jak podtrzymać wbijającą w fotel konwersację z potencjalnym partnerem - przecież wywarcie dobrego pierwszego wrażenia nie wystarczy nawet mimo rozwinięcia umiejętności
autoprezentacji. Kursanci odbiorą też kilka lekcji seksownego poruszania się, w założeniu mają też doskonale opanować język ciała i sztukę przemawiania, aby nie zawiódł ich własny
język. Na koniec, by te wszystkie umiejętności nie zdały się na nic w obliczu paraliżującego przerażenia, w ramach kursu .
Jak nietrudno zgadnąć, zajęcia cieszą się sporą popularnością - zapisało się na nie już ponad
Nowatorski kurs poprowadzi prezenter radiowy Philip von Senftleben. Sam twierdzi, że nauczy studentów, jak sprawić, aby serca ich wybranków i wybranek biło szybciej, podczas gdy ich własne
pozostanie spokojne.
Ciekawe, kiedy doczekamy się podobnych zajęć na polskich uniwersytetach... W sumie tych kilka lekcji miłosnego savoir-vivre'u przydałoby się wielu już na wcześniejszych szczeblach edukacji, a
najlepiej - już w piaskownicy...