Ten mało zaszczytny tytuł przypadł szwedzkiej firmie bieliźnianej, która reklamowała obciskającą bieliznę marki Sloggi. . Pośladki wyłaniają się jakby z papierowego opakowania niczym wielki prezent, a wszystko poparte jest hasłem: "W specjalnej ofercie".
Oburzone feministki z francuskiej organizacji the Guard Dogs uznały, że reklama promuje pornografię i prostytucję. Zadały też głośno pytanie, jak reklama skierowana przecież do kobiet może stosować tanie, szowinistyczne chwyty.
W następnej kolejności oberwało się kalendarzowi Lavazza. Na pewno nie można zarzucić mu braku artyzmu czy estetycznej przyjemności z jego oglądania, jednak już gorzej u twórców legendarnego kalendarza z wyczuciem i dobrym smakiem. . Kobieta uosabia Sylwię, matkę Romusa i Romulusa, założycieli Rzymu. Kobiety przyznały tu swoją nagrodę za nieuzasadnioną nagość, która nie ma nic wspólnego z reklamowanym produktem. Kiedy jeszcze doda się służalczą pozę, w jakiej sportretowano kobietę, wszystko jest już jasne. Autorką zdjęcia, co ciekawe, jest słynna Anne Leibovitz, lesbijka i feministka.
Równie mocno nie podobało się inne zdjęcie z tej samej włoskiej serii kalendarza. Na stronę wrześniową przeznaczono nagą kobietę podaną na talerzu spaghetti. Czy można lepiej sportretować kobietę jako ładny przedmiot do skonsumowania?
Za promowanie stereotypów dostało się marce Renault. Najbardziej seksistowska reklama roku 2008 przedstawia parę czytającą w łóżku magazyny. . Pod spodem widnieje slogan: "Good things come in pairs". Co by to było, gdyby tak twórcy tych reklam mieli dwa mózgi zamiast jednego? Aż strach się bać…
The Guard Dogs przyznaje też od 8 lat złote, srebrne i brązowe "Macho medals" . W tym roku wygrał paryski
arcybiskup André Vingt-Trois za komentarz w sprawie większego udziału kobiet w życiu Kościoła jako instytucji. Powiedział on, że . Czy trzeba to komentować?
Srebrny medal poszedł do francuskiego komika Fabrica Eboue, który ze sceny wygłosił zdanie:
Francuski publicysta, Francois Cavanna, otrzymał brązowy medal za swoją długą tyradę wygłoszoną w telewizji w celu zdyskredytowania kobiet polityków. Za przykłady posłużyły mu Hillary
Clinton i Ségolène Royal. Cavanna zapytany po otrzymaniu nagrody o komentarz powiedział: .
Może i polskie feministki powinny wziąć się do roboty i stworzyć swój ranking oburzających reklam i wypowiedzi w naszych mediach. Na pewno miałyby co robić w polskim Sejmie.