Dziennik Gazeta Prawana logo

75-latka przemierza świat autostopem

16 lutego 2009, 13:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
75-latka przemierza świat autostopem
Inne
Co można robić, gdy się ma 75 lat i 700 zł emerytury? Można siedzieć w domu i czytać książki lub zwiedzać cały świat i to za grosze. Tak jak pani Teresa Bancewicz spod Bolesławca.

Pani Teresa przez 35 lat pracowała jako projektantka w wojewódzkim przedsiębiorstwie handlu wewnętrznego w Jeleniej Górze. Gdy w wieku 55 lat straciła pracę przeprowadziła się w okolice Puszczy Bolesławieckiej. Po kilku miesiącach bezrobocie dotknęło jej męża Jana. W wieku 62 lat nasza bohaterka z 300 zł miesięcznej emerytury spakowała plecak złapała tak zwanego stopa i dojechała na miejsce. Sama, bo mąż musiał przypilnować domu. I tak jest do dziś. Za każdym razem, gdy pani Teresa rusza w świat dobytku pilnuje mąż. A zdarza się to często, bo pani Teresa długo na miejscu nie usiedzi.

. Wcześniej, jak na plastyka z wykształcenia przystało, tworzy unikalne kartki pocztowe, na które poza farbą składają się wyklejane ozdoby. Gdy w obcym kraju zaczyna brakować jej budżetu, sprzedaje swoje małe dzieła za „co łaska”.

Od czasu swej pierwszej wyprawy przemierzyła . Spała w drążonych w skalach domach Berberów tuż obok Sahary i w namiocie nad brzegiem Nilu. Dwa lata temu dojechała autostopem do Japonii, w zeszłym roku odwiedziła Kubę.

- Do podróży zawsze starannie się przygotowuję – mówi pani Teresa. - Dużo czytam o kraju do którego się wybieram, poznaję jego kulturę, zwyczaje, sytuację polityczną.

Z porozumiewaniem w obcych krajach nie ma najmniejszego problemu. .

- Na każdy wyjazd zabieram ze sobą 30-kilogramowy plecak, w którym mam wszystko to, co niezbędne. Prowiant, śpiwór, namiot, ubrania i oczywiście kosmetyki – śmieje się pani Teresa.

Najdłuższą podróżą, na którą do tej pory się wybrała była . I pierwsza, w czasie której musiała korzystać z emerytury.

- Do Moskwy dojechałam stopem, ale stamtąd już koleją transsyberyjską do Pekinu – mówi. - W Chinach musiałam zrobić zapasy żywności. . Ale krowie było nieosiągalne. Wtedy spróbowałam mleka sojowego, które okazało się pyszne. Budżet podreperowałam dopiero w Japonii, bo polska ambasada zorganizowała wystawę i sprzedaż moich kartek.

. Tym razem jednak marzenie to może rozbić się o problemy finansowe.

- Całą Australię można zwiedzić autostopem, ale trzeba tam dolecieć. – mówi nasza bohaterka mówi z rozżaleniem.

My jednak wierzymy głęboko, że i ten problem uda się jej rozwiązać. Dotychczas pokazała, że do realizacji marzeń wystarczy tylko jedno: .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj